GBG i rosyjska spółka leasingowa Carcade to trzon tworzonego przez Leszka Czarneckiego holdingu finansowego. Trzon i początek.
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to do końca kwietnia Getin, notowana na giełdzie spółka, która pod okiem Leszka Czarneckiego ma przeistoczyć się w finansowy holding, zakończy wartą 330 mln zł emisję akcji.
Lokalny lider krajowy
— Chcemy pozyskać z rynku kapitał na przejęcie Górnośląskiego Banku Gospodarczego. Będzie on stanowił trzon tworzonego holdingu. Na ten cel wydamy 255 mln zł. Niezbędne jest też dokapitalizowanie GBG 40-50 mln zł — tłumaczy Leszek Czarnecki, główny udziałowiec i prezes Getinu.
GBG jest w dobrej kondycji finansowej. W 2003 r. bank zarobił na czysto 35,6 mln zł, co na pewno pomoże w realizacji planowanych inwestycji.
— GBG jest liderem na rynku Górnego Śląska. Chcemy rozszerzyć działalność na cały kraj. W tym roku najważniejszy punkt dotyczy jednak budowy systemów informatycznych — dodaje Leszek Czarnecki.
Reszta pieniędzy z emisji Getinu (maksymalnie 25 mln zł) zostanie przeznaczona na nieokreślone jeszcze inne projekty inwestycyjne. Będą one realizowane jednak pewnie dopiero w przyszłym roku. Getin cały czas nie ma też zgody nadzoru bankowego na transakcję przejęcia GBG. Sukces samej emisji jest przesądzony — została ona zagwarantowana przez Leszka Czarneckiego.
Rosja kusi
Działania inwestycyjne jednego z najbogatszych Polaków ograniczone są umową o zakazie konkurencji, jaką podpisał sprzedając Europejski Fundusz Leasingowy francuskiemu bankowi Credit Agricole. W tym roku ta umowa wygaśnie, a już nie obowiązuje poza granicami Polski.
— Jesteśmy obecni na leasingowym rynku w Rosji i wiążemy z tą inwestycją duże nadzieje. Carcade, przez które tam inwestujemy, powiela drogę, jaką rozwijał się EFL. W ciągu trzech lat spółka ma zostać niekwestionowanym liderem na rosyjskim rynku leasingu dla małych i średnich przedsiębiorstw — zapowiada Leszek Czarnecki.
Do końca roku rosyjska spółka ma podwoić liczbę oddziałów (z 15 obecnie) i osiągnąć dodatni wynik. W 2003 r. Carcade straciło netto 1,3 mln USD (według obecnego kursu dolara — 5,16 mln zł). Działania tej spółki ma wesprzeć przejęcie lokalnego banku.
— To nie będzie duża inwestycja. Byliśmy blisko przejęcia jednego z tamtejszych podmiotów, ale sprzedający istotnie zmienił warunki transakcji i obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie — mówi Leszek Czarnecki.