6 obligacji wartych uwagi

  • Emil Szweda
opublikowano: 30-04-2014, 00:00

Na rynku jest albo więcej wyjadaczy wisienek, albo sprzedający mają lepsze kalkulatory — coraz trudniej ustrzelić szybkie pieniądze na Catalyst, nie ponosząc przy tym podwyższonego ryzyka.

Szans można upatrywać w napływie kolejnych serii do notowań — uważa Emil Szweda z portalu obligacje.pl. Specjalnie dla „PB” ekspert przygotował zestaw obligacji korporacyjnych, które są godne uwagi.

Na krótki termin

Indos (INS1214)
Termin najbliższej wypłaty odsetek przypada w czerwcu, co sprawia, że cena (ask 101,4 proc. we wtorek na Catalyst) jest obarczona nawisem narosłych odsetek. Kupon jest bowiem wypłacany co pół roku. Dlatego choć brudna rentowność brutto wynosi prawie 6 proc., to netto już tylko 3,2 proc. Z tego powodu papierem mogą interesować się głównie posiadacze IKE w formie rachunku maklerskiego.

Koncept WS (KWS0914)
Spółka wykupi obligacje przed terminem, czyli 4 czerwca, o ile uplasuje wcześniej nową emisję obligacji. Przy cenie 100,03 proc. (ask wtorek na Catalyst) i 19 pkt bazowych prowizji, brudna rentowność brutto wynosi 6,7 proc., ale czysta netto już tylko 2,3 proc. Dlatego zlecenia lepiej ustawić poniżej nominału. Przy cenie 99,75 proc. (ostatnia transakcja), rentowność netto wyniesie 5,2 proc.

Ostatnie debiuty

Robyg (ROG0218)
Ta seria trafiła do portfeli inwestorów detalicznych i dlatego jest lepiej wyceniana niż bliźniacza ROB0218, którą obejmowały instytucje finansowe (instytucje, jeśli w ogóle sprzedają, to zwykle drogo). Przy cenie 101,5 proc. rentowność brutto wynosi 6,2 proc. lub licząc inaczej WIBOR plus 3,6 pkt proc. efektywnej marży.

Wratislavia-Bio (WRA1116)
Jedna z ostatnich dużych emisji (33 mln zł) z ubiegłego roku. Wratislavia niewiele wcześniej pomyślnie zakończyła restrukturyzację finansową, przed emisją kredytował ją ING. Marża przekracza WIBOR6M o 5,5 pkt proc. W maju przyszłego roku wykupi przed terminem 30 proc. serii, a rok później kolejne 30 proc. Zabezpieczenie hipoteczne do kwoty 66 mln zł.

Na mocne nerwy

e-Kancelaria (EKA1014)
Najbliżej zapadająca seria obligacji windykatora notowana jest poniżej nominału z brudną rentownością brutto 11,1 proc. (8,9 proc. netto). Ostatnie wyniki spółki rozczarowały, a prognozy na 2013 r. podtrzymywane jeszcze w listopadzie ostatniego dnia grudnia zostały obcięte o połowę. Opinia audytora o raporcie rocznym może mieć duży wpływ na postrzeganie spółki.

Ferratum Capital Poland (FR30514)
Seria wygasająca 29 maja oferowana jest na Catalyst po 98 proc. (wtorek), co daje prawie 33 proc. brudnej rentowności brutto i 16,5 proc. netto. W maju i czerwcu Ferratum ma do wykupienia papiery za około 40 mln zł, a na koniec roku miała 17,5 mln EUR gotówki. Skąd niepokój wśród inwestorów? Na giełdzie we Frankfurcie cena obligacji Ferratum spadła pod koniec marca nawet do 92,5 proc. Obecnie jest to 95 proc., co daje im 9,4 proc. rentowności w euro. Emisja refinansująca jest bardzo prawdopodobna, uzyskanie 600 pkt bazowych marży byłoby sukcesem spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu