Partnerem sekcji jest TAURON

972 złote regionalnej różnicy

  • Dorota Czerwińska
29-06-2015, 00:00

Płace: Najlepiej zarabiają samorządowcy na Mazowszu, najgorzej — w Kujawsko-pomorskiem

Szukasz pracy w samorządzie? Spójrz najpierw na mapę wynagrodzeń. Okazuje się, że na najwyższe płace mogą liczyć ci, którzy są zatrudnieni na Mazowszu. W 2014 r. ich średnia pensja wyniosła prawie 4770 zł brutto (średnia krajowa — 4195,63 zł).

Na drugim miejscu w płacowym rankingu jest Dolny Śląsk. Tu samorządowiec co miesiąc inkasuje prawie 4469 zł. Na podium wskoczyła jeszcze Małopolska — niecałe 4297 zł. Najmniej zarabiają samorządowi urzędnicy w województwie kujawsko-pomorskim — 3796,99 zł.

— Uważam, że pensje urzędników samorządowych powinny wzrosnąć. Są to często osoby po studiach podyplomowych, nieustannie muszą się kształcić, aby być na bieżąco z ciągle zmieniającymi się przepisami i regulacjami. Nasz kierownik gospodarki komunalnej zarządza pracą pięciu pracowników, uczestniczy we wszystkich inwestycjach gminnych,a jego pensja wynosi 3,5 tys. zł brutto.

Dla przykładu: pensja nauczyciela dyplomowanego wynosi 5 tys. zł brutto. Niestety, nie możemy dać urzędnikom podwyżek, bo dla mniejszych miast w powiatach rolniczych wzrost wydatków bieżących oznacza najczęściej rezygnację z inwestycji. Na różnice zarobków urzędników w różnych regionach Polski nie ma jednej recepty, ale dobrym pomysłem jest ich ujednolicenie, bo nakłady pracy i umiejętności często są przecież podobne — mówi Sławomir Bykowski, burmistrz Radziejowa Kujawskiego. Dość powiedzieć, że różnica między najlepiej a najsłabiej płacącym województwem wynosi aż 972 zł!

Reforma wynagrodzeń

Zdaniem dr Bartłomieja Opalińskiego z Uczelni Łazarskiego płace pracowników samorządowych nie do końca są zgodne z zasadami nowoczesnego zarządzania. Wynagrodzenie jest bowiem podstawowym elementem motywacji.

— Ustawy dotyczące samorządu terytorialnego powstały w latach 90. Może czas na zmiany, a przede wszystkim uproszczenie zasad wynagradzania samorządowców? Powinno się zacząć przede wszystkim od konsultacji z nimi. A później powołać zespół ekspertów, którzy uczestniczyli w tworzeniu ustaw samorządowych — uważa dr Bartłomiej Opaliński.

Innego zdania jest Zbigniew Dudziński, ekspert firmy doradczej Hay Group Poland. Też twierdzi, że reforma wynagrodzeń urzędników jest konieczna, ale nie powinna być dokonywana przez urzędników, których dotyczy, lecz również przez firmy i instytucje specjalizujące się w budowaniu wynagrodzeń. — Kłopot z oceną wysokości wynagrodzeń w administracji samorządowej jest taki, że nie ma gruntownych badań na ich temat. A przyjrzeć im się możemy tylko dzięki bardzo ogólnym danym GUS — mówi Zbigniew Dudziński.

I przytacza informacje GUS, że od 2000 r. zatrudnienie w całej administracji samorządowej wzrosło o niemal 54 proc., a w gminach i miastach na prawach powiatu (najliczniejsza grupa) o 40 proc. Tymczasem w gospodarce narodowej — zależnie od metody badania — liczba miejsc pracy wzrosła w tym czasie o zaledwie 9 proc. (badanie ankietowe) lub nawet spadła o 8 proc. (metoda sprawozdawcza).

— Tymczasem średnie wynagrodzenie rosło dość szybko do 2010 r., a potem bardzo powoli. Per saldo, w porównaniu do średniego wynagrodzenia w całej gospodarce średnie wynagrodzenie w administracji samorządowej między 2000 a 2014 rokiem spadło o 12 proc. Oznacza to, że w samorządach zatrudnia się na najniższe stanowiska.

Administracja się rozrasta, a jej jakość spada i to jest katastrofa — uważa Zbigniew Dudziński. A jeśli urzędnicy godzą się na mniejsze płace, to — według niego — prawdopodobnie wykonują pracę gorszej jakości. Jak zatem powinni być wynagradzani? — Wyceniamy stanowiska na podstawie oczekiwań tego, co pracownik powinien zrealizować, i porównujemy z tym, ile zarabiają inni na podobnej wartości stanowiskach. Silne państwo to również wysokiej jakości dobrze opłacani urzędnicy, szczególnie na kluczowych wyższych stanowiskach — mówi ekspert z Hay Group Poland.

Wyższe stawki

Czy rząd ma zamiar podnieść górną granice zarobków wójtów, burmistrzów, prezydentów i marszałków? W mediach pojawiły się informacje, że takie przymiarki się odbywają. W Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji (MAiC) poinformowano nas jednak, że „nie prowadzi ono żadnych prac zmierzających do zmiany w wynagrodzeniach wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów, marszałków województw”. Ale jednocześnie dodano, że „we współpracy z resortem pracy przygotowuje projekt zmian w rozporządzeniu regulującym wysokość płac pracowników samorządowych”.

— Nie wpłynie to bezpośrednio na podwyżkę płac samorządowych decydentów, np. wójtów, starostów, marszałków województw, ponieważ górny pułap ich wynagrodzenia reguluje ustawa, która dotyczy wszystkich osób zajmujących kierownicze stanowiska w administracji publicznej — mówi Artur Koziołek, rzecznik prasowy MAiC. Natomiast Joanna Wójcik-Tarnowska, rzecznik ministerstwa pracy, wyjaśniła w rozmowie z PAP, że chodzi o określenie wyższych stawek wynagrodzenia zasadniczego pracowników samorządowych i ujednolicenie tabeli minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska Współpraca Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / 972 złote regionalnej różnicy