Action coraz bliżej uzdrowienia

opublikowano: 16-09-2018, 22:00

Choć postępowanie restrukturyzacyjne Actiona trwa dłużej, niż planowano, terminy się przesuwają, to katharsis jest już blisko.

Action, któremu w sierpniu minęły dwa lata trwania w postępowaniu restrukturyzacyjnym, widzi już coraz jaśniejsze światełko w tunelu, aby zakończyć ten proces.

W III kw. Action osiągnie docelową bazę kosztową, współpracuje z blisko 5 tys. resellerów i ma historycznie najszerszy asortyment – blisko 30 tys. pozycji. Zdaniem Piotra Bielińskiego, prezesa spółki, po wyjściu z sanacji będzie to baza do solidnego wzrostu.
Zobacz więcej

Wyjście z czyśćca coraz bliżej:

W III kw. Action osiągnie docelową bazę kosztową, współpracuje z blisko 5 tys. resellerów i ma historycznie najszerszy asortyment – blisko 30 tys. pozycji. Zdaniem Piotra Bielińskiego, prezesa spółki, po wyjściu z sanacji będzie to baza do solidnego wzrostu. Fot. ARC

— W tym tygodniu planujemy złożyć w sądzie propozycje układowe. Do zmienionych w sierpniu prawie nie ma uwag — mówi Piotr Bieliński, prezes Actiona.

Pod koniec sierpnia Action przedstawił zmodyfikowany projekt propozycji układowych, który precyzuje zabezpieczenia wierzytelności w postaci hipoteki i zastawu rejestrowego oraz dodatkowe pieniądze dla wierzycieli w przypadku wygrania przez spółkę spraw podatkowych. Propozycje padły po dodatkowej serii rozmów z wierzycielami, które trwały od kwietnia, czyli po opublikowaniu przez spółkę wstępnego projektu. W przeciwieństwie do pierwotnych, zarządu czy obligatariuszy, nie przewidują konwersji długu na akcje. W listopadzie obligatariusze proponowali zamianę części długu na akcje po cenie 0,51 zł.

— Zależało nam na tym, aby nie rozwadniać akcjonariatu — mówi Piotr Bieliński.

Oddech w listopadzie

Action szacuje, że wartość wszystkich wierzytelności, które mogą być objęte restrukturyzacją,to ponad 400 mln zł. Biorąc pod uwagę propozycje układowe, do spłaty będzie około 200 mln zł.

— Większość naszych wierzycieli to wierzyciele handlowi. Z większością z nich cały czas pracujemy, zarabiamy razem i idzie to dobrze. Widząc, że rynek się konsoliduje, są w większości przychylni naszym propozycjom. Chcą, żeby ten proces się zakończył, żebyśmy mogli bez przeszkód współpracować i zwiększać biznes. Dlatego najważniejsze jest zakończenie restrukturyzacji, by zacząć normalnie funkcjonować — mówi prezes Actiona.

Przychylność wierzycieli to pozytywna informacja, ale z drugiej strony są jeszcze procedury sądowe. Nadal nie zakończyła się weryfikacja listy wierzytelności. Sąd musi rozpatrzyć jeszcze jedno odwołanie, które złożył urząd skarbowy. Nie wstrzymuje to jednak dalszych działań spółki w postępowaniu sanacyjnym.

— Cała kwota jest ujęta w spisie wierzytelności. Liczymy, że głosowanie nad układem będzie możliwe najwcześniej w listopadzie — mówi Piotr Bieliński.

Action popadł w kłopoty w 2016 r. w wyniku dwóch niekorzystnych decyzji skarbówki. Późniejsze kontrole nie wykazały uchybień dystrybutora.

— Jak pokazują ostatnie raporty, skarbówka nie doszukała się żadnych nieprawidłowości. Pozostają do wyjaśnienie tylko trzy sprawy, które obecnie są w sądzie — twierdzi prezes.

Szansa na wzrost

W lipcu i sierpniu, według wstępnych danych, Action wypracowałokoło 276 mln zł przychodów przy marzy brutto 6,5-7 proc. Rok wcześniej w analogicznym okresie miał 255 mln zł przychodów i marżę 5,4-5,8 proc.

— Koncentrujemy się na biznesie, który generuje satysfakcjonującą marżę. W trzecim kwartale zamknęliśmy ostatni niedochodowy sklep sieci Sferis. Liczę na zyskowny czwarty kwartał — mówi szef dystrybutora.

Mimo procesu restrukturyzacji Action ma obecnie historycznie najszerszą ofertę produktów.

— Mamy rozproszoną grupę ponad 4,8 tys. resellerów, więc nie jesteśmy od nikogo uzależnieni. Żaden producent nie zalega nam z pieniędzmi z tytułu rozliczenia bonusów. Mamy bardzo szeroki asortyment — prawie 30 tys. pozycji w magazynie. Nigdy nie mieliśmy tylu produktówi nigdy nie wysyłaliśmy tylu pojedynczych paczek. Jak wyjdziemy z sanacji, będziemy mieli podstawę do solidnego wzrostu — mówi Piotr Bieliński.

Poszukiwanie kupca

Action podjął decyzję o przystąpieniu do przeglądu opcji strategicznych w sprawie współpracy inwestycyjnej dotyczącej niemieckiej spółki zależnej — Action Europe. W sierpniu przystąpił do negocjacji warunków transakcji z jednym z potencjalnych inwestorów. — Prowadzimy rozmowy z potencjalnie zainteresowanymi Action Europe, ale nie jest lekko. Bierzemy pod uwagę różne propozycje i scenariusze. To powinno się wyklarować w ciągu kwartału — mówi szef dystrybutora. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Zdecydują koszty, marże i finansowanie

JAKUB VISCARDI, analityk DM BOŚ

Tradycyjny model dystrybucji z roku na rok wymaga coraz większej skali działalności, gdyż presja na marże sprawia, że potrzebna jest dźwignia operacyjna i kapitalizowanie się na ekonomii skali. Ostatnio wielkość biznesu Actiona mocno się skurczyła, nie ma on pola do rywalizacji z największymi graczami na rynku i na pewno będzie musiał znaleźć swój sposób na biznes, żeby się na nim utrzymać. Wyniki, jakie spółka zanotuje w kwartałach po zakończaniu restrukturyzacji, pokażą, jak spółka poradziła sobie z uporządkowaniem struktury kosztowej i dostosowaniem do niższych przychodów. Ważna będzie kwestia dostępu do finansowania po zatwierdzeniu układu, gdyż kapitał obrotowy pełni istotną rolę, ważne jest również to, czy marże, które obecnie pokazuje Action, będą do utrzymania przy rosnącej skali biznesu. Jeśli będą utrzymane koszty w ryzach i uda się pozyskać finansowanie, to spółka ma szansę wyjść na prostą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Action coraz bliżej uzdrowienia