AI popsuje biznes IT? Nie wiadomo, ale Asseco dostało rykoszetem

Zbigniew KazimierczakZbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2026-02-04 17:42

Po spółkach gamingowych przyszła kolej na producentów oprogramowania. Obawy, że AI zrobi to lepiej i zepsuje biznes firmom IT, zaowocował wyprzedażą akcji. Najpierw za oceanem i w Londynie, a w środę notowania Asseco Poland spadały nawet o ponad 15 proc.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Po rynkach kapitałowych przelewa się fala niechęci do spółek z sektora informatycznego. To efekt nasilającego się strachu, że rosnąca w siłę sztuczna inteligencja będzie miała destrukcyjny wpływ na wyniki producentów oprogramowania. Co więcej, złe nastroje względem tej branży przybierają na sile.

Niepokój wzrósł we wtorek po tym, jak start-up Anthropic udostępnił narzędzie zwiększające produktywność prawników prowadzących samodzielnie praktykę, powodując spadek notowań firm produkujących dla nich oprogramowanie i wydających materiały.

Wyrok przed procesem

Po tym wydarzeniu fala wyprzedaży w sektorze IT przetoczyła się przez giełdę londyńską. Notowania Thomson Reuters spadły o 16 proc., CS Disco o 12 proc., a Legalzoom.com nawet o 20 proc.

- Wyrok na sektor IT zapadł, zanim jeszcze doszło do procesu - tak opisał sytuację Toby Ogg, analityk banku JP Morgan.

Za oceanem o prawie 7 proc. spadły we wtorek notowania Constellation Software. To kanadyjska grupa, która przez spółkę TSS stała się inwestorem strategicznym największego polskiego producenta oprogramowania Asseco Poland. TSS przejęło w zeszłym roku ponad 23 proc. kapitału spółki notowanej na warszawskiej giełdzie, stając się jej największym akcjonariuszem. Nic więc dziwnego, że gwałtowna wyprzedaż, jaka dotknęła spółkę matkę, rozlała się też na notowania polskiej firmy.

Kurs Asseco już podczas otwarcia środowej sesji zniżkował o 1,5 proc., a potem było jeszcze gorzej. W pewnym momencie za akcje spółki płacono poniżej 185 zł, co oznaczało spadek o ponad 14 proc. wobec poprzedniego zamknięcia (217,8 zł).

- Spadek kursu Asseco Poland to konsekwencja przeceny akcji Constellation Software - nie ma wątpliwości Piotr Raciborski, analityk Wood&Company.

Jego zdaniem inwestorzy zza oceanu, którzy kupowali walory Asseco po wejściu Constellation, teraz wycofują zainwestowany kapitał.

- To jest odruch emocjonalny. Moim zdaniem nie ma powodów fundamentalnych do przeceny Asseco, to są przyczyny tradingowe - wyjaśnia analityk.

Jedni zyskają, inni stracą

Czy AI rzeczywiście jest tak groźna dla naszego producenta oprogramowania?

- Rynki wpadły w swego rodzaju panikę, że sztuczna inteligencja popsuje biznes firmom informatycznym, ale obecnie bardzo trudno to policzyć. Równie trudno jest ocenić, jak to wpłynie na działalność Asseco. Może być tak, że dzięki AI będzie można bardziej efektywnie tworzyć oprogramowanie, ale są też sygnały, że Asseco wykorzystuje sztuczną inteligencję do wprowadzania oszczędności kosztowych - wyjaśnia Piotr Raciborski.

Specjalista Wood & Company uważa, że na fali rozwoju sztucznej inteligencji akcje części spółek pójdą w dół, bo nowe narzędzia wymiotą jest z rynku. Ale inne pójdą w górę, jeśli skutecznie wdrożą AI i dzięki temu poprawią wyniki.

- Każdy przypadek w tym kontekście trzeba analizować osobno - mówi Piotr Raciborski.

- Obecna panika wokół spółek SaaS to paradoksalnie szansa dla Asseco Poland. Spółka nie jest typowym SaaS-em zagrożonym przez AI, tylko dostawcą krytycznych systemów dla banków, administracji i healthcare, z dużym portfelem zamówień i długoterminowymi kontraktami. AI w tym modelu jest raczej narzędziem do podnoszenia efektywności produktów, a nie czynnikiem destrukcji biznesu - mówi jeden z zarządzających funduszami polskich akcji proszący o zachowanie anonimowości.

Nerwy złym doradcą

W końcu ubiegłego tygodnia ofiarami podobnej paniki padli producenci gier. Największy przedstawiciel sektora na krajowym podwórku - CD Projekt - stracił w piątek 8 proc. wartości.

Tu impulsem było pojawienie się Projektu Genie, nowego programu AI Google’a, który umożliwia tworzenie światów na podstawie tekstowych poleceń. Mimo ograniczonego zasięgu symulacji inwestorzy zaczęli panicznie wyprzedawać walory największych producentów gier w obawie, że nowy model AI stanowi zagrożenie dla całej branży.

Analitycy tonują obawy, a prezesi firm z sektora w sztucznej inteligencji widzą raczej szansę niż zagrożenie. Kurs CD Projektu już się uspokoił, a w środę zaczął odrabiać straty.

Możesz zainteresować się również: