Akcjonariusz chce przejąć kontrolę nad PBKM

opublikowano: 16-09-2019, 20:31

Niemiecki fundusz chce, by Polski Bank Komórek Macierzystych wyemitował do niego akcje za 218,4 mln zł. Zwiększyłoby to jego udział do 57,8 proc.

Emisja na polskim rynku, dual-listing we Frankfurcie lub pozyskanie inwestora strategicznego - takie scenariusze zebrania pieniędzy na przejęcia jeszcze na początku września wymieniał Jakub Baran, prezes Polskiego Banku Komórek Macierzystych (PBKM). Teraz swój scenariusz przedstawił niemiecki fundusz Active Ownership (zarejestrowany w Luksemburgu), który w ciągu ostatnich miesięcy zbierał z rynku papiery polskiej spółki i stał się jej głównym akcjonariuszem z 31,6-procentowym pakietem.

Jakub Baran, prezes PBKM
Zobacz więcej

Jakub Baran, prezes PBKM fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

„Zarząd PBKM (...) otrzymał żądanie zwołania NWZA z porządkiem obrad obejmującym podjęcie uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego spółki poprzez emisję nowych akcji zwykłych na okaziciela serii M i pozbawieniu prawa poboru wszystkich akcjonariuszy" - głosi komunikat spółki.

Fundusz chce, by dzięki emisji trafiło do niego 3,52 mln nowych akcji PBKM, dzięki czemu osiągnąłby 57,8-procentowy udział w podwyższonym kapitale spółki. Przypomnijmy, że zgodnie z przepisami przekroczenie progu 33 proc. obligowałoby go do ogłoszenia wezwania.

Zamierza płacić 62 zł za walor, co oznacza, że cała emisja byłaby warta 218,4 mln zł. Obecna kapitalizacja rynkowa PBKM to 352,3 mln zł, a na zamknięciu poniedziałkowych notowań na GPW za jedną akcję płacono dokładnie 62 zł.

PBKM, działający pod szyldem Famicord, jest jednym z największych na świecie banków komórek macierzystych. Na koniec czerwca przechowywał prawie 320 tys. próbek krwi pępowinowej i innych tkanek. W pierwszym półroczu miał 90,4 mln zł przychodów, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej, jego zysk EBITDA spadł jednak o 31 proc., do 14,4 mln zł, co tłumaczono m.in. kosztami integracji przejętych w ubiegłym roku spółek i wzrostem wynagrodzeń.

Spółka agresywnie rozwija się poprzez przejęcia - w ubiegłym roku kupiła m.in. portugalskiego konkurenta Stemlab, wydając na to 71 mln zł. Pod koniec 2018 r. przeprowadzono też ofertę prywatną, z której PBKM zebrał 51 mln zł, sprzedając akcje po 58 zł za walor.

Prezes Jakub Baran, który ma 7 proc. akcji, wielokrotnie deklarował apetyt na kolejne przejęcia i mówił, że ma na oku potencjalne cele akwizycyjne o wartości około 60 mln EUR, czyli prawie 260 mln zł.

— Rynek europejski przeżywa teraz gorsze chwile m.in. ze względu na kłopoty dawnego lidera i związany z tym spadek zaufania i popytu na usługi bankowania komórek w takich krajach, jak Włochy, Hiszpania czy Szwajcaria. My jednak rośniemy, a konkurencja jest rozdrobniona, co oznacza, że moment na akwizycje jest bardzo dobry — tłumaczył Jakub Baran.

Przedstawiciele spółki, którą w 2016 r. wprowadził na warszawską giełdę fundusz Enterprise Investors (akcje w IPO sprzedawano po 47 zł), jeszcze na początku września mówili, że w toku analizy opcji strategicznych zrezygnowano ze scenariuszy debiutu w Londynie i pozyskania kapitału od funduszu private equity, a najbardziej prawdopodobną opcją była kolejna emisja do inwestorów na GPW.

— Wielkość potencjalnej emisji będzie uzależniona od tego, kiedy i którzy potencjalni gracze do przejęcia zdecydują się na transakcję. Na pewno nie będziemy się rozdrabniali i robili emisji wielkości 10-20 mln zł, nie chcemy też robić jej na zapas i potem siedzieć na gotówce - mówił Jakub Baran.

Poza funduszem Active Ownership i Jakubem Baranem znaczącym akcjonariuszem spółki jest też NN OFE, do którego należy 13,8 proc. akcji PBKM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu