Alior Bank łączy siły z Money Makers

opublikowano: 12-09-2012, 00:00

Bank i niezależna firma chcą uczynić zarządzanie aktywami usługą masową. Łatwo nie będzie

3,9 tys. — tyle osób korzysta w Polsce z usługi zarządzania aktywami. Kilkunastu firmom mającym licencje powierzyło 4,9 mld zł. Dla porównania TFI mają 2 mln klientów i 131,6 mld zł aktywów. Mała popularność usługi asset management nie może zaskakiwać, instytucje kierują ją do najzamożniejszych Polaków — w zdecydowanej większości przypadków próg wejścia to 1 mln zł, a na dodatek nie są zbyt aktywne w sprzedaży.

Lepszy outsourcing

Przełamać niemoc chce Money Makers, firma założona w 2010 r. m.in. przez Michała Szymańskiego i Jarosława Jamkę, byłych zarządzających największymi funduszami emerytalnymi. Zaoferowała usługę zarządzania aktywami online, a próg ustawiła na 40 tys. zł. Na trudnym rynku sukces dotychczas odniosła ograniczony — zdobyła 312 klientów. Teraz to się może zmienić, bo zawarła sojusz z Alior Bankiem, który włączy usługę do palety produktów inwestycyjnych, obok TFI, rachunku maklerskiego czy lokat.

— Z usług Alior Banku korzysta ponad 1,2 miliona klientów. Rachunek maklerski ma 68 tys., połowa została założona zdalnie. Biorąc pod uwagę bazę klientów, jesteśmy przekonani, że usługa spotka się z zainteresowaniem. Wielu nie inwestuje aktywnie i wierzymy, że w tym gronie są tacy, którzy chętnie oddadzą w zarządzanie część aktywów firmie prowadzącej profesjonalną usługę. Liczymy, że w pół roku klienci powierzą w zarządzanie 20-40 mln zł, a jeśli po roku będzie to 150 mln zł, będziemy zadowoleni — mówi Krzysztof Polak, dyrektor Biura Maklerskiego Alior Banku.

Skoro bank tak wierzy w powodzenie oferty, to dlaczego nie zdecydował się na uruchomienie jej samodzielnie?

— Można budować kompetencje u siebie, co zajęłoby wiele miesięcy, lub postawić na doświadczonego partnera. Skala biznesu, którą możemy osiągnąć w krótkim czasie, sprawia, że bardziej opłacalne jest postawienie na zewnętrznego partnera. Tam, gdzie to możliwe, wolimy sięgać po outsourcing i koncentrować się na sprzedaży i obsłudze klientów — mówi Krzysztof Polak.

Podzielą się opłatą

Bank poprzez zdalne kanały zaoferuje usługę zarządzania aktywami klientom, również tym, którzy sparzyli się na inwestycji w giełdzie, w funduszach inwestycyjnych czy mają nieaktywny rachunek. Czym będzie przekonywał?

— Klienci żyją dziś w natłoku różnych produktów finansowych: polis inwestycyjnych, struktur, obligacji strukturyzowanych czy TFI. Ich wspólną cechą jest brak transparentności — klient nie wie, czy ma obligacje bankrutującej firmy, od czego zależy wycena itp. Do tego dochodzi ograniczona płynność — zwłaszcza w przypadku polis i struktur, ale zdarza się, że nawet z funduszu nagle nie można wycofać pieniędzy. Ponadto zbyt często koszty są wysokie i niejasne. W efekcie klient nie ma kontroli nad oszczędnościami. My to zmieniamy — wszystko jest w pełni transparentne, a dostęp online sprawia, że w każdej chwili klient może sprawdzić, w co i jak inwestowane są jego pieniądze, i w każdym momencie może rozwiązać umowę bez dodatkowych kosztów — mówi Michał Szymański, partner zarządzający Money Makers.

Alior i Money Makers podzielą się opłatami za zarządzanie, proporcji nie chcą ujawniać, ale można się domyślać, że schemat będzie zbliżony do rynku TFI, gdzie dystrybutor zgarnia 50-75 proc. opłaty za zarządzanie. Dla Money Makers to milowy krok, bo zyskała potężnego partnera w zakresie dystrybucji. Czy firma działająca dotychczas na ograniczoną skalę nie padnie ofiarą własnego sukcesu?

— Od początku budowaliśmy firmę do dużej skali biznesu, więc system i procesy są tak zaprojektowane, by uwzględnić skokowy wzrost liczby klientów. Jedyna komplikacja mogłaby nastąpić po stronie obsługi klienta, ale na rozbudowę tego działu jesteśmy gotowi i będzie postępowała wraz z napływem klientów. To nie byłoby możliwe, gdybyśmy działali tak jak większość konkurentów na podstawie procesów jeszcze z lat 90. — mówi Michał Szymański.

Alior Bank do końca tego roku będzie wyłącznym partnerem Money Makers wśród banków detalicznych. Do oferty trafi 12 strategii inwestycyjnych. — Aktualne wyniki inwestycyjne zarządzanych strategii mogłyby być lepsze, niemniej jednak wysoko oceniamy jakość zarządzania, po prostu rynek nie jest łatwy — mówi Krzysztof Polak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu