Allianz wraca do dobrej formy

Mix tradycji i nowych technologii — tak wygląda recepta ubezpieczyciela na biznes nad Wisłą.

Veit Stutz przejął władzę w polskim Allianzie w lutym 2015 r. Od tego momentu ubezpieczyciel, który jest jednym z największych graczy na rynku, mocno skoncentrował się na sobie. Przeprowadził restrukturyzację, zwolnił blisko 300 osób i wprowadził wiele zmian wewnątrz firmy. Po dwóch latach twierdzi, że przyniosło to wymierne efekty.

— Ubiegły rok zamknęliśmy rekordowym, najwyższym w naszej historii w Polsce, wynikiem operacyjnym — mówi Veit Stutz. Firma wypracowała 2,4 mld zł przypisu składki i 117 mln zł zysku netto, natomiast jej zysk operacyjny wyniósł blisko 200 mln zł i był o 77 proc. wyższy niż w 2015 r. To świadczy o tym, że polski Allianz — przynajmniej finansowo — wraca do dobrej formy, którą prezentował dekadę temu. Ubezpieczyciel ma ambicję zwiększyć udziały rynkowe (obecnie ma około 4 proc.).

— Naszym celem jest awans do grona trzech najczęściej wybieranych przez Polaków towarzystw ubezpieczeniowych — podkreśla Veit Stutz. Ma w tym pomóc strategia, która stara się połączyć ogień z wodą, czyli konserwatywne podejście do biznesu z innowacjami.

— 43 proc. składki pochodzi od naszych agentów wyłącznych. Jesteśmy jednym z dwóch ubezpieczycieli na polskim rynku, którzy utrzymują własną sieć sprzedaży. Jestem przekonany, że polscy klienci długo jeszcze będą potrzebowali usług agenta. Dlatego chcemy pomóc agentom w funkcjonowaniu w cyfrowym świecie i dopasowaniu się do zmieniających się potrzeb klientów — tłumaczy Krzysztof Szypuła, wiceprezes Allianz Polska. Allianz będzie inwestował w narzędzia, które ułatwią agentom i klientom komunikację z firmą. Namawia agentów, by w kontaktach z klientami korzystali z mediów społecznościowych. Jako pierwszy ubezpieczyciel w Polsce rozpoczął także sprzedaż polis za pomocą chatu na Facebooku.

— W ten sposób sprzedajemy już ubezpieczenia turystyczne. Pracujemy nad wprowadzeniem do tego kanału również polis komunikacyjnych — mówi Grzegorz Kulik, wiceprezes Allianz Polska. Ubezpieczyciel chce także mieć własną aplikację mobilną do likwidacji szkód. Za naciskiem na technologie mają iść także inwestycje w kanały sprzedaży. Nie chodzi tylko o agentów własnych, ale także o placówki ubezpieczyciela. Ma ich obecnie 190, a w planach do końca roku jest jeszcze 15. Innym celem jest rozwój sprzedaży w kanale multiagencyjnym. Allianz rozpoczął współpracę z niezależnymi agentami w 2013 r. Przynosi ona mu około 7 proc. składki. Docelowo ich udział w sprzedaży ma być znacznie większy.

— Jesteśmy także zainteresowani rozwojem w kanale bancasurance, a w szczególności pozyskiwaniem kolejnych partnerów — mówi Krzysztof Szypuła. Głównym partnerem bankowym ubezpieczyciela jest Bank Pekao, który w środę ma zostać przejęty przez… PZU.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Allianz wraca do dobrej formy