Alpine pozwała rząd za Stadion Narodowy

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2014-06-27 00:00

Upadła firma chce odzyskać 139 mln zł strat, jakie miała ponieść przy budowie stadionu. Pozew liczy 1,2 tys. stron.

Szykuje się kolejna odsłona sporu o to, kto jest winien kilkumiesięcznego opóźnienia w budowie i oddania do użytku Stadionu Narodowego. W sądach są już dwa procesy, a wkrótce rozpocznie się trzeci.

PRYSŁY RACHUBY: Ministerstwo sportu miało nadzieję, że budowa Stadionu Narodowego zostanie zakończona na czas, a jej koszt zamknie się w kwocie 1,2 mld zł. Tymczasem prace przeciągnęły się o pół roku, a koszt wzrósł o prawie 1 mld zł. [FOT. ARC]
PRYSŁY RACHUBY: Ministerstwo sportu miało nadzieję, że budowa Stadionu Narodowego zostanie zakończona na czas, a jej koszt zamknie się w kwocie 1,2 mld zł. Tymczasem prace przeciągnęły się o pół roku, a koszt wzrósł o prawie 1 mld zł. [FOT. ARC]
None
None

Winny projekt?

Jeden z członków konsorcjum budującego Stadion Narodowy w Warszawie — Alpine Bau Deutschland — twierdzi, że skarb państwa, reprezentowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, nienależycie wykonał obowiązki inwestora, co miało wyrządzić grupie Alpine 139 mln zł szkody. Niemiecka spółka Alpine zbankrutowała w 2013 r., lecz prawnicy reprezentujący syndyka wnieśli przeciwko polskiemu rządowi pozew o odszkodowaniedo Sądu Okręgowego w Warszawie.

— Wniesienie pozwu poprzedziły starania Alpine Bau Deutschland o pozasądowe rozwiązanie sporu, które jednak nie zakończyły się powodzeniem. Alpine chce naprawienia szkody poniesionej w wyniku przygotowania przez inwestora wadliwej dokumentacji projektowej, wprowadzania przez niego licznych zmian i uzupełnień do dokumentacji w toku budowy, co generowało dodatkowe wysokie koszty, oraz zlecanie prac dodatkowych. Te działania inwestora doprowadziły także do wydłużenia prac przy budowie stadionu — mówi prof. Przemysław Drapała, radca prawny z kancelarii Jara & Partners, reprezentujący Alpine. Proces będzie bardzo złożony pod względem dowodowym.

— Tekst pozwu ma 1200 stron. Załączonych zostało ponad 200 segregatorów dokumentów, w tym prywatne opinie biegłych. Ta sprawa jest bardzo skomplikowana pod względem dowodowym— mówi Przemysław Drapała.

— Jeszcze ten pozew do nas nie dotarł — mówi Paweł Dobroczek, rzecznik Prokuratury Generalnej, która będzie reprezentować rząd w tej sprawie.

Odbijanie piłeczki

W marcu 2009 r. zakończył się pierwszy etap budowy Stadionu Narodowego — zburzenie Stadionu X-lecia, przeprowadzenie prac ziemnych, wbicie prawie 1000 pali. Miesiąc później otworzono koperty z ofertami wykonawców właściwego etapu budowy.

Najlepszą ofertę — wartości 1,2 mld zł netto — złożyło niemiecko-austriacko-polskie konsorcjum firm: Alpine Bau Deutschland AG, Alpine Bau GmbH i Alpine Construction Polska, Hydrobudowa Polska i PBG. Stadion miał być gotowy 30 czerwca 2011 r. Prace jednak opóźniały się, m.in. z powodu konieczności naprawy schodów. Budowa oficjalnie została zakończona 29 listopada 2011 r. Oficjalne otwarcie stadionu nastąpiło w styczniu 2012 r. Przeciągające się prace uniemożliwiły m.in. rozegranie meczu piłkarskiego Polska — Niemcy, który miał odbyć się we wrześniu 2011 r.

Z powodu opóźnienia budowy Stadionu Narodowego reprezentujące inwestora Narodowe Centrum Sportu (NCS) w czerwcu 2012 r. naliczyło wykonawcom kary umowne na ponad 308 mln zł. Ci w odpowiedzi wnieśli do sądu pozew o uznanie kar umownych za bezpodstawne (proces jest zawieszony z powodów formalnych). NCS wystąpiło do sądu o ściągnięcie kar umownych od ubezpieczyciela, który udzielił wykonawcom gwarancji należytego wykonania umowy (sprawa w toku). W 2012 r. sądy ogłosiły upadłość PBG oraz Hydrobudowy. W 2013 r. upadły spółki Alpine Bau. Ostateczny koszt budowy Stadionu Narodowego wyniósł prawie 2 mld zł.