Analiza może wspomóc
W krótkim okresie koniunkturę na GPW powinna kształtować makroekonomia, uważają analitycy. Dodają, że warto dziś skorzystać z narzędzi analitycznych, które sprawdziły się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych na daleko bardziej rozwiniętych rynkach.
Tomasz Stadnik
doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
Zapowiada się bardzo ciekawy miesiąc, który w zasadzie zacznie się na dobre reakcją na to, co zrobi Fed, i oczekiwaniami na to, jak głęboką recesją są dotknięte Stany Zjednoczone. Może okazać się, że wyjdą z niej szybko, a krzywa wzrostu gospodarczego zakreśli swoim wykresem literę V. Początek lutego na giełdzie będzie przede wszystkim stał pod znakiem uchwalania budżetu, zaś pod koniec miesiąca znów spotyka się Rada Polityki Pieniężnej. To wszystko zapewni uczestnikom rynku duże emocje. Trudno jest wyrokować, co, w tak krótkim okresie jak jeden miesiąc, może okazać się strzałem w dziesiątkę. Wydaje się natomiast, że w perspektywie kilkunastomiesięcznej dobrą inwestycją może być kilka spółek z branży budowlanej, która wydaje się tkwić w lokalnym dołku, tym bardziej jeżeli RPP zdecyduje się obniżyć stopy procentowe.
Marcin Mróz
ekonomista Wood & Company.
n Wzrost gospodarczy na rok 2001 określamy w przedziale 3,9- -4,1 proc. Takie wartości przyjęliśmy, zakładając obniżkę stóp procentowych w lutym lub marcu o 100-150 punktów bazowych. Następne cięcie stóp może nastąpić w drugim kwartale, w zależności od ewentualnego niższego tempa wzrostu inflacji. Kolejnej obniżki można oczekiwać w czwartym kwartale. Uważamy, że skala obniżek będzie w tych przypadkach również mieścić się w przedziale 100-150 pkt. Natomiast co do poszczególnych składników PKB uważamy, że jeszcze w tym półroczu znów spadnie stopa wzrostu konsumpcji, jak również popyt krajowy. Z kolei inflacja za styczeń i luty zamknie się w granicy 8 proc., natomiast w całym roku na jej niską wartość będzie miał prawdopodobnie wpływ oczekiwany spadek cen ropy. Spodziewamy się, że spadnie również deficyt obrotów bieżących, głównie za sprawą zmniejszonego popytu krajowego, który spowoduje spadek dynamiki importu. Kolejny składnik wpływający na PKB, czyli wskaźnik produkcji przemysłowej, utrzyma się na nie zmienionym poziomie, oprócz pierwszych miesięcy, gdzie na jego wysoką wartość będzie wpływała mniejsza liczba dni roboczych. Jeżeli chodzi o decyzje RPP, to w drugim i czwartym kwartale na pewno będzie ona bardzo ostrożna przy obniżkach. Generalnie spodziewamy się ożywienia gospodarczego w drugiej połowie roku, a szczególnie w czwartym kwartale, kiedy obniżki przełożą się na wzrost konsumpcji krajowej.
Krzysztof Błędowski
ekonomista Wood & Company.
n Światowy wzrost gospodarczy, przy zakładanej recesji w USA, na pewno ulegnie spowolnieniu, natomiast jeżeli polska gospodarka to odczuje, to na poziomie naprawdę marginalnym. Dużo groźniejsze byłoby dla nas mocne spowolnienie w Niemczech, osobiście uważam jednak, że wzrost gospodarczy wyniesie tam od 2 proc. do 2,5 proc. Europie nie grozi na pewno efekt bogactwa, jaki występuje w Ameryce i z tego powodu nie musimy spodziewać się recesji na naszym kontynencie. Przy naszych szacunkach obniżenie wzrostu w Eurolandzie z 3 proc. do 1,5 proc. oznaczałoby w Polsce odczuwalne zmniejszenie wzrostu o 0,2 do 0,3 proc. Natomiast takie spowolnienie wzrostu gospodarki europejskiej jest dziś mało prawdopodobne.