Autostrady w jedną stronę odstraszą inwestorów

Katarzyna Kapczyńska
29-05-2009, 00:00

Polskie miasta starają się przyciągnąć zagraniczny kapitał. Przeszkodą są jednostronne węzły autostradowe. Jak w Tuszynie.

Polskie miasta starają się przyciągnąć zagraniczny kapitał. Przeszkodą są jednostronne węzły autostradowe. Jak w Tuszynie.

Z powodu kiepskiej infrastruktury przegraliśmy kilka lat temu batalię o inwestycje takich koncernów motoryzacyjnych, jak Toyota, PSA czy Hyundai. Teraz dzięki unijnym funduszom drogowcy ostro wzięli się do pracy i starają się nadrobić opóźnienia w budowie szybkich tras. Nadal jednak ścigają ich grzechy przeszłości.

Absurd pod Łodzią

Władze i mieszkańcy przydrożnych miast liczą, że dzięki nowym drogom zyskają inwestorów. Mogą się jednak przeliczyć. Przykładem jest Tuszyn k. Łodzi, leżący przy planowanej autostradzie A1 Stryków — Pyrzowice, która połączy Gdańsk z południową granicą kraju.

— Bardzo liczyliśmy na tę inwestycję. Mamy uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego i atrakcyjne tereny. Chcielibyśmy zaproponować je inwestorom — mówi Tadeusz Walas, burmistrz Tuszyna.

Bliskość autostrady byłaby atutem. Problem w tym, że jeśli inwestor zdecyduje się na Tuszyn, to z autostradowego węzła w pobliżu miasta nie będzie miał wielkiego pożytku. Będzie mógł tu wjechać na trasę i podróżować tylko w kierunku Katowic i południowej Polski. Na północ —do Łodzi, Warsza- wy czy Gdańska — już nie pojedzie.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) informuje, że na tuszyńskim węźle nie będzie prawoskrętnych zjazdów i wjazdów w kierunku na Katowice — Piotrków oraz Gdańsk — Łódź oraz "lewoskrętów" Piotrków — Katowice i Łódź — Gdańsk.

— O nieuwzględnieniu tych relacji w projekcie zdecydowały względy ekonomiczne. Analiza dostępności rejonu Tuszyna do autostrady wykazuje jednak, że dostęp od północy jest zapewniony poprzez węzeł Romanów i planowany węzeł Wrocław, a od południa poprzez węzeł Tuszyn. Nie ma zatem ryzyka odstraszenia inwestorów poprzez niedostępność dróg w okolicach węzła —twierdzi Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA.

Władze Tuszyna są innego zdania i walczą o zmianę planów budowy.

Chojny bez obwodnicy

Tuszyn to niejedyny przykład pokazujący, jak ważna jest infrastruktura. Niedawno "Kurier Szczeciński" napisał, że niemiecka firma papiernicza Münchener Akten-Daten zamierza przenieść sortownię papieru z granicznego Schwedt do miejscowości Chojny. Dzięki temu pracę znalazłoby nawet 100 osób. Lokalne drogi nie wytrzymają jednak nacisku tirów, jakie będą musiały obsługiwać fabrykę. Dlatego też władze miasta chcą, by GDDKiA zbudowała choćby część obwodnicy. I mogą na to liczyć. Dopiero po... 2020 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Autostrady w jedną stronę odstraszą inwestorów