W końcu jest pośrednik finansowy, który postanowił pójść pod prąd. Gdy inni szukają inwestorów, AZ Finanse maszeruje na GPW.
Na początku przyszłego roku AZ Finanse, średniej wielkości firma działająca na rynku pośrednictwa finansowego, zamierza przedstawić prospekt emisyjny.
— Myślę, że zadebiutujemy nie później niż wiosną 2008 r. Chcemy uplasować na giełdzie 20 proc. naszych akcji — tłumaczy Mariusz Kacała, prezes AZ Finanse.
Pomysł na emisję...
Trzech członków zarządu i Domu Maklerskiego IDM, który ma 10 proc. udziałów w spółce, nie obawiają się, że do czasu debiutu może nastąpić poważna korekta na giełdzie.
— Jesteśmy przygotowani na ewentualne samodzielne objęcie emisji — mówi Krzysztof Barembruch, wiceprezes AZ Finanse.
Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDM, zapowiada, że i jego grupa nie wykluczała w przyszłości zwiększenia zaangażowania w DM IDM.
— Równocześnie wiemy, że spółka nie szuka inwestora strategicznego, więc nie będziemy mogli przekroczyć 50 proc. Ale swoje zaangażowanie traktujemy jako średnioterminowe. Liczymy na znaczny wzrost wartości spółki —twierdzi Grzegorz Leszczyński.
Nie ukrywa, że choć jeszcze nie ma żadnych umów, to właśnie DM IDM będzie wprowadzał AZ Finanse na giełdę. Twierdzi także, że jeszcze nie ma wyliczeń, ile pośrednik chciałaby pozyskać za liczący 20 proc. pakiet.
...oraz na wzrost
— Wybraliśmy giełdę, bo to pozwoli nam na zachowanie niezależności. Równocześnie zapewni kapitał na przejmowanie mniejszych spółek pośrednictwa finansowego i zwiąże z nami najlepszych sprzedawców przez opcje na akcje — tłumaczy Mariusz Kacała.
AZ Finanse istnieje od kwietnia 2006 r. Dotychczas pozyskał 230 doradców, działających w największych miastach. Sprzedał produkty inwestycyjne za 75 mln zł i kredyty hipoteczne za 90 mln zł. Dom Kredytowy Notus, trzeci pośrednik na rynku, który poszukiwania inwestora ogłosił w ubiegłym tygodniu, tylko w tym roku udzielił kredytów hipotecznych na ponad 800 mln zł. A sprzedaż największego na rynku Expandera, który także szuka inwestora, liczy się już na miliardy.
— Nasza polityka sprzedażowa nastawiona była na szybkie zyski i długotrwałe relacje z klientami. Dlatego zaczęliśmy od produktów inwestycyjnych i już od stycznia, w każdym kolejnym miesiącu, AZ Finanse notuje zyski. Jesteśmy mniejsi od konkurencji, bo krócej działamy, ale zamierzamy znacznie urosnąć przez fuzje. Już prowadzimy rozmowy — ujawnia Krzysztof Barembruch.
Uważa, że dzięki fuzjom i fundamentalnemu rozwojowi już w końcu przyszłego roku liczba doradców AZ Finanse wzrośnie do 350, wartość sprzedanych produktów inwestycyjnych do 300 mln zł, a kredytów hipotecznych do 250 mln zł.