Azotany zatruwają życie rolnikom

Hodowcy zwierząt gospodarskich mają diabelską alternatywę: albo kosztowne inwestycje i mniejszy zysk, albo mniej trzody i więcej mięsa z importu.

Rząd wdraża unijną dyrektywę azotanową. Już w Prawie wodnym wprowadził przepisy zaostrzające stosowanie i przechowywanie nawozów, a obecnie Ministerstwo Środowiska szykuje projekt rozporządzenia, dzięki któremu powstanie program działań ograniczających odpływ azotanów do gleby i wód. „W związku z wdrożeniem programu działań mającego na celu ograniczenie odpływu azotu ze źródeł rolniczych, dla obszaru całego kraju, przewiduje się dostosowanie infrastruktury gospodarstw rolnych (…) tj. realizacji inwestycji w zakresie budowy urządzeń do przechowywania nawozów naturalnych, a także wykonania bilansu azotu i planu nawożenia” — informuje Mariusz Gajda, wiceminister środowiska, zapowiadając publikację projektu.

WYKONANIE WYROKU:
Zobacz więcej

WYKONANIE WYROKU:

Mariusz Gajda, wiceminister środowiska, podkreśla, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakwestionował dotychczasowy system określania przez Polskę obszarów narażonych na zanieczyszczenia azotanami. Resort zapowiada dostosowanie do unijnych reguł, co budzi obawy hodowców. Marek Wiśniewski

Za mało pieniędzy

Rolnicy zajmujący się produkcją zwierzęcą będą musieli zbudować dodatkowe zbiorniki do przechowywania płynnych nawozów naturalnych przez 6 miesięcy, a stałych — przez 5 miesięcy. Koszty inwestycji, szacowane nawet na 750 mln zł, zostały przeniesione na gospodarstwa rolne.

— Przeprowadzenie inwestycji polegających na zwiększeniu możliwości przechowywania nawozów naturalnych dla wielu producentów stanowi duży problem. Wiele gospodarstw ma niską rentowność i nie stać ich na wykonanie wymaganych projektów bez wsparcia państwa. Liczymy więc, że podczas opracowania programu pojawią się rządowe propozycje uzyskania pomocy finansowej, np. kredytów preferencyjnych — mówi Aleksander Dargiewicz, dyrektor zarządzający Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej.

Za dużo papierów

Problemem są nie tylko koszty inwestycji, ale też procedury.

— Często okoliczni mieszkańcy, nie chcąc, by fermy działały w ich gminie, protestują przeciwko realizacji inwestycji. Uzyskanie pozwolenia na budowę jest długotrwałym procesem kończącym się zwykle niepowodzeniem. Dlatego zależy nam, by wymagając realizacji inwestycji, rząd uprościł procedurę ich uzyskiwania — dodaje Aleksander Dargiewicz. Jeśli rolnikom nie uda się powiększyć infrastruktury, będą musieli ograniczyć liczbę utrzymywanych zwierząt, aby ilość produkowanych nawozów dopasować do obecnej pojemności zbiorników.

— Wówczas jednak gospodarstwa będą mieć niższe przychody przy tych samych kosztach stałych, co oznacza, że ich rentowność jeszcze spadnie. Najmniej dochodowe gospodarstwa rolne mogą zostać wyeliminowane z rynku, a wówczas będziemy musieli jeszcze bardziej zwiększyć import mięsa wieprzowego — ostrzega Aleksander Dargiewicz.

Za mało czasu

Rząd proponuje branży okresy przejściowe na dostosowanie się do nowych wymagań, ale przedstawiciele dużych hodowli uważają je za zbyt krótkie. Najwięksi hodowcy, mający powyżej 40 tys. sztuk drobiu, ponad 2 tys. stanowisk dla świń cięższych niż 30 kg lub 750 stanowisk dla macior, muszą zbudować zbiorniki do końca 2021 r.

Największy margines pozostawiono najmniejszym gospodarzom (do 10 DPJ — umownych jednostek zwierząt gospodarskich; według polskiej normy jedna odpowiada jednej krowie o wadze 500 kg) — mają czas do 2027 r. Projekt rozporządzenia i program zobowiązują rolników nie tylko do inwestycji. Wprowadzają też zakaz stosowania nawozów w pobliżu wód powierzchniowych oraz na gruntach zamarzniętych i pokrytych śniegiem. Nie będzie też można stosować i przechowywać nawozów na terenach o dużym nachyleniu w kierunku wód powierzchniowych. Na pozostałych będzie można stosować nawozy stałe od 1 marca do 30 listopada, a płynne i mineralne — od 1 marca do 31 października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Azotany zatruwają życie rolnikom