Babisz: audyt KE jest atakiem na Czechy i czeskie interesy

  • PAP
opublikowano: 05-06-2019, 05:57

Trzy godziny debatowano we wtorek w czeskiej Izbie Poselskiej o ujawnionej przez media wstępnej wersji audytu Komisji Europejskiej, który stwierdza, że czeski premier Andrej Babisz jest w konflikcie interesów. Babisz zaprzecza i zapewnia, że Czechy nie będą musiały zwracać pieniędzy UE.

Premier zabrał głos na początku posiedzenia i później opuścił Izbę Poselską. Przed posłami powtórzył, że nie jest w konflikcie interesów, co sugeruje wstępna wersja audytu KE. Zarzuty mają dotyczyć rzekomego wpływu Babisza na zarządzanie koncernem "Agrofert", który obecny premier stworzył i w roku 2017 przekazał do funduszu powierniczego.

Jeżeli zarzuty KE potwierdzą się, Czechy musiałyby zwrócić do unijnej kasy prawie 18 milionów euro. "Jestem przekonany, że nasi urzędnicy są na tyle profesjonalni, że ochronią naszych podatników przed tymi nierozumnymi pomysłami KE" – powiedział Babisz i dodał, że według jego informacji tekst audytu napisali dwaj Czesi i jeden Polak.

"Powtórzę jeszcze raz: to wątpliwy audyt, atak na Republikę Czeską. I jeszcze raz powtarzam, że niczego zwracać nie będziemy" - powiedział Babisz. Jego zdaniem w materiałach KE nie ma nic, co by wskazywało, że jako premier wpływał na rozdział dotacji europejskich. "Byłbym wariatem, gdym to robił" – stwierdził i podkreślił, że nie naruszył ani czeskich ani europejskich przepisów prawa odnośnie konfliktu interesów. Jego zdaniem dokument dotyczący audytu bazuje na absurdalnej konstrukcji, która źle interpretuje czeskie prawo. "Europejski urzędnik lekceważy czeskie prawa" – mówił premier.

Opozycyjni posłowie zarzucali premierowi kłamstwo, a szef klubu parlamentarnego konserwatywnej partii Tradycja Odpowiedzialność Prosperity 09 (TOP 09) Miroslav Kalousek nazywał Babisza oszustem. Prawicowa Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) domagała się ustanowienia specjalnej komisji senackiej, która zbadałaby rzekome zarzuty zawarte w audycie KE, a także postulował głosowanie nad wotum zaufania dla gabinetu Babisza. Chadecy z Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CzSL) uznali, że czeską odpowiedź na audyt powinni przygotować inspektorzy Najwyższego Urzędu Kontrolnego (NKU).

Dokument, który w minionym tygodniu ujawniły media, jest wstępnym audytem KE, na który powinny odpowiedzieć czeskie urzędy i dopiero na tej podstawie zostanie opracowane finalne brzmienie raportu razem z zaleceniami. Komisarz ds. budżetu Guenther Oettinger stwierdził we wtorek w Brukseli, że chciałby mieć gotowy ostateczny dokument we wrześniu br. – podała agencja CTK z Brukseli.

Agrofert jest największym podmiotem gospodarczym w czeskim sektorze rolnym i tamtejszym przemyśle spożywczym, a drugim co do wielkości w czeskim przemyśle chemicznym; jest ponadto mocno zaangażowany kapitałowo w media i w gospodarkę leśną. W roku 2017 zatrudniał łącznie około 33 tys. ludzi, z tego 22 tys. w Czechach. Babisz był właścicielem wszystkich akcji holdingu do lutego 2017 roku, kiedy to kierując się przepisami ustawy o konflikcie interesów przekazał je w całości funduszom powierniczym. W 2018 r. unijne przepisy zaostrzyły definice pojęcia konfliktu interesów w odniesieniu do członków rządów. 

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy