Międzynarodowe towarzystwo. Fantastyczne zabytki.
Witanie Nowego Roku w stolicy Czech gwarantuje szampańską zabawę.
Nawiedzana przez rzesze turystów z całego świata, skuszonych nie tylko urokiem czeskiej stolicy i liczbą jej zabytków, ale także niespotykaną liczbą rozrywek, jakie oferuje, Praga ma dziesiątki muzeów, ponad sto galerii i sal wystawowych, niezliczone zabytki, mosty, pałace i ogrody.
Najciekawsze zabytki miasta przez cały rok odwiedzają Europejczycy, Amerykanie i Japończycy. Wielojęzyczny tłum stanowi o kolorycie i zamożności czeskiej stolicy, która z roku na rok pięknieje i przyciąga coraz liczniejszych amatorów rozrywek.
Piwo, tradycyjny napój Czechów, pite jest wszędzie, a to turystom szukającym dobrej zabawy często podoba się najbardziej.
W odróżnieniu od Warszawy sylwestrowe obchody są tu huczne i barwne. Imprezowicze z całego świata gromadzą się przede wszystkim na praskiej starówce, skąd w poszukiwaniu rozrywki udają się na legendarny most Karola czy śródmiejski bulwar, Václavské námestí — tu miasto organizuje noworoczne koncerty i zabawy.
Spacer po starówce
Zabawa sylwestrowa rozpoczyna się już w południe, a wieczorem zobaczyć można pokaz sztucznych ogni na Rynku Staromiejskim.
— Opera Narodowa w Pradze zaprasza na Sylwestrowy Wieczór Galowy z operą Johanna Straussa „Zemsta nietoperza”. Po zakończeniu przedstawienia scena zamieni się w parkiet taneczny, na którym będzie można, w rytmach swingu, przetańczyć całą noc — zachęca Ivana Hanaczikova, dyrektor CzechTourism w Polsce.
Staromestské námestí, czyli Rynek Staromiejski — otoczony pięknymi zabytkowymi budowlami i pozbawiony ruchu kołowego (z wyjątkiem konnych dorożek) — zalicza się do najwspanialszych i najbardziej malowniczych części miasta.
Wiosną i latem nie brakuje tu kawiarnianych stolików, przy których przybysze delektują się specjałami czeskiej kuchni, popijany-mi oczywiście lokalnym piwem. A w ostatni dzień roku różnobarwny tłum odlicza tu sekundy pozostałe do przywitania Nowego Roku, by chwilę później otworzyć setki butelek z szampanem i rzucić się na szyję sąsiadowi. Huk jest niesamowity, ale wrażenia pozostają na długo, gdy bratają się ze sobą, życząc sobie „Happy New Year” Słowacy z Czechami, Niemcy z Polakami czy Amerykanie z Francuzami.
Tłum mówi po angielsku (od kilku lat Praga jest bardzo popularna wśród Brytyjczyków), niemiecku (Niemcy najliczniej odwiedzają Pragę z racji sąsiedztwa), włosku, francusku i hiszpańsku (miasto wśród południowych Europejczyków od lat cieszy się niesłabnącą modą) czy polsku (zawsze chętnie przyby-waliśmy w gościnne nam praskie progi).
— Niezapomniany okaże się spacer praskimi uliczkami, gdzie na każdym kroku odczuwa się radosną atmosferę świąt. Możemy podziwiać przepiękne świąteczne dekoracje, kupić tradycyjne ozdoby, spróbować tradycyjnych potraw — misternie ozdobionych, pachnących pierniczków, pysznych trunków, a także posłuchać kolęd w wykonaniu zespołów dziecięcych czy słynnej mszy bożonarodzeniowej Jakuba Jana Ryby w praskich kościołach — zapewnia Ivana Hanaczikova.
Wcześniej jednak tysiące gości przemierzają praskie ulice, skupiając się przy Staromestskej radnice, czyli Ratuszu Staromiejskim, wzniesionym w 1338 r., po uzyskaniu zgody króla Jana Luksemburskiego na powołanie rady miejskiej. Ratusz pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych budowli Pragi, gdyż w miarę jak rosło jego znaczenie, przyłączano do niego kolejne budynki. Obecnie jest to rząd kolorowych gotyckich i renesansowych kamienic, z których większość została pieczołowicie odrestaurowana po zniszczeniach w czasie powstania praskiego w 1945 r. Z blisko siedemdziesięciometrowej wieży rozciąga się niesamowity widok na miasto, który warto ujrzeć za dnia.
Kolejną rzeczą, na którą zwraca uwagę kolorowy tłum rozbawionych gości, pozostaje zegar ratuszowy (Orloj), zainstalowany tam na początku XV w. W 1490 r. został przebudowany przez mistrza zegarmistrzowskiego Hanusza, a mechanizm udoskonalił Jan Táborsky w latach 1552-72. Zegar od tego czasu wielokrotnie naprawiano, ale jego pierwotna forma pozostała niezmieniona. Co godzinę przyciąga tłumy widzów procesją 12 apostołów. I to właśnie na ten zegar zwrócone są oczy tysięcy gości liczących sekundy do otwarcia butelek z szampanem.
Większość z nich udaje się następnie ulicą Karlovą do mostu Karola, by dalej cieszyć się noworoczną nocą. Ulica ta, sięgającą swymi początkami XII w., jest stosunkowo wąska i kręta. To część Drogi Królewskiej, którą koronacyjne orszaki zmierzały na Zamek Praski. Przez stulecia malownicza Karlova była główną ulicą Starego Miasta. Wzdłuż niej ciągną się rzędy sklepów i domów o renesansowych i barokowych fasadach.
I wreszcie Karluv most (most Karola), czyli najbardziej znany praski zabytek — na co dzień pełen straganów z pamiątkami — łączący Stare Miasto z Malą Straną. Dziś obowiązuje tu wyłącznie ruch pieszy, ale dawniej na moście mogły się minąć cztery powozy. Do 1741 r. był to jedyny most na Wełtawie (ma 516 m długości i 10 m szerokości). W noc sylwestrową (i nie tylko) pełen jest różnej narodowości balowiczów, którzy popijają szampana lub inne trunki bezpośrednio z butelek, radując się przy tym co niemiara.
Zamek i Hradczany
Historia Pragi rozpoczyna się od budowy przez księcia Borzywoja zamku w IX w. Mimo pożarów i najazdów na zamku zachowały się kościoły, kaplice, sale i wieże z każdego okresu historii, począwszy od gotyckiej katedry św. Wita, po renesansową architekturę z czasów Rudolfa II, ostatniego z Habsburgów, który obrał zamek za swoją główną rezydencję. W 1918 r. Zamek Praski został siedzibą prezydenta Czechosłowacji, a obecnie mieści się tu kancelaria prezydenta Republiki Czeskiej.
Wielu gości w radosnych nastrojach dociera właśnie tu. Następnie kierują się — o ile wcześniej gdzieś się nie zawieruszą — na słynną Złotą Uliczkę, zawdzięczającą swą nazwę mieszkającym tu w XVII w. złotnikom. Wąska i krótka, należy do najbardziej malowniczych w Pradze. Po jednej jej stronie ciągnie się szereg niewielkich kolorowych domków, dobudowanych do zamkowych murów. Mieszkało tu wielu słynnych pisarzy (np. Franz Kafka) czy artystów.
Jeszcze zanim zacznie się noworoczne szaleństwo, warto zwiedzić kláster sv. Jirziego (klasztor św. Jerzego), najstarszy klasztor Czech, założony przez księcia Bolesława II w 973 r. W XVIII w. zamieniono go na koszary, by w latach 1962- -74 odbudować z przeznaczeniem na jeden z oddziałów Galerii Narodowej. Tu można obejrzeć obrazy Karela Skréty, Petra Brandla i Václava Vavrinca Reinera oraz rzeźby Mayása Bernarda Brauna.
Prażanie zachęcają też do obejrzenia Belwederu, wzniesionego przez Ferdynanda I dla ukochanej żony Anny, znanego także jako letni pałacyk królewski. Według fachowców to jedna z najpiękniejszych budowli w stylu włoskiego renesansu na północ od Alp. Przed pałacem, pośrodku małego ogrodu, stoi Śpiewająca Fontanna, której nazwa pochodzi od dźwięku wydawanego przez krople uderzające o czaszę. W Belwederze mieści się galeria sztuki.
Plac Wacława
Nowe Miasto, założone w 1348 r. przez Karola IV według jednolitego planu, koncentrowało się wokół trzech placów targowych: Targu Siennego (Senováżné námestí), Targu Bydlęcego (Karlovo námestí) i Targu Końskiego (Václavské námestí). Teren dwa razy większy od Starego Miasta zamieszkiwali głównie kupcy i rzemieślnicy: kowale, kołodzieje czy piwowarzy.
W końcu XIX w. większą część Nowego Miasta wyburzono i poddano kompletnej przebudowie, dzięki której zyskała swój dzisiejszy wygląd. Na Nowym Mieście koncentruje się życie Pragi — w większości domów wokół placu mieszczą się hotele, restauracje czy centra handlowe.
Zazwyczaj tu odbywa się największy noworoczny show. Na specjalnie ustawionych scenach trwają sylwestrowe koncerty, a turyści i prażanie raczą się jadłem i napitkiem w okolicznych barach i restauracjach, skąd przed nastaniem północy zgodnie udają się na plac Wacława, by w kolorowym tłumie odliczać sekundy, strzelić korkiem od szampana i wznieść noworoczny toast. Na placu Wacława zabawa trwa najdłużej, a najwytrwalsi bawią się do rana.
