
Po prawie miesięcznej przerwie, ostatnie zakupy ETF zrealizowane zostały 28 stycznia, bank centralny Japonii wznowił zakup fundusz, które podlegają obrotowi giełdowemu. Wstrzymywał się z tym z powodu wysokich wycen akcji na giełdzie, które wspięły się na najwyższe poziomy od ponad 30-tu lat.
W piątek BoJ zainwestował w zakup ETS oszałamiającą sumę… 5 mln jenów co odpowiada zaledwie nieco ponad 47 tys. USD. Ten zakup miał symboliczny charakter zważywszy, że średnie roczne tempo takiego skupu wynosi około 6 bln jenów. Zakupy kontynuowane są od dekady i ze względu na zadeklarowane poziomy inwestycji dokonywane muszą być również w okresie boomu na giełdzie.
W piątek tokijski parkiet odnotował najmocniejszą przecenę od kwietnia 2020 r.
BoJ stwierdził, że jego program kupowania ETF będzie jednym z narzędzi, które mógłby ulepszyć w swoim przeglądzie polityki. Bank skupuje ETF chcąc poprawić stabilność rynku.
Zakupy ETF mają na celu zapobieganie zawirowaniom na rynku, które szkodzą zaufaniu gospodarstw domowych i przedsiębiorstw – wyjaśniał w styczniu Haruhiko Kuroda, prezes BoJ.
Według przyjętych założeń, Bank Japonii ma rocznie skupować fundusze ETF o wartości 12 bln jenów.