Bańka na dolarze nieodwracalnie przebita (ANALIZA TECHNICZNA)

W dającej się przewidzieć przyszłości notowania dolara najprawdopodobniej już nie wrócą powyżej pułapu 4,00 zł, a w perspektywie kilkunastu miesięcy amerykańska waluta może stracić blisko jedną piątą wartości, ostrzega sztuka interpretacji wykresów.

To, co w ostatnich dniach obserwujemy na rynku dolara do złotego, najprawdopodobniej jest pęknięciem bańki spekulacyjnej, wynika z analizy technicznej. Odkąd na początku grudnia notowania amerykańskiej waluty znalazły się najwyżej od 11 lat, jej kurs załamał się już o 4,5 proc. Za hipotezą przebicia bańki przemawia gwałtowność załamania, wygasanie fundamentów dotychczasowej tendencji oraz czas jej wcześniejszego trwania.

Co do pierwszego czynnika, to po ogłoszeniu wyników grudniowego posiedzenia EBC kurs dolara do euro tąpnął najmocniej od blisko siedmiu lat (dla porównania osiągnięcie szczytu przez bańkę surowcową towarzyszyło szokujące załamanie cen srebra o 25,6 proc. w zaledwie tydzień). Fundamenty tendencji umocnienia dolara do euro wygasają, w miarę jak dynamika PKB w strefie euro zbiega się z tempem wzrostu w USA (zresztą już od blisko 11 miesięcy tworzony przez Citigroup wskaźnik niespodzianek w danych ekonomicznych dla strefy euro nieprzerwanie przewyższa wartość analogicznego wskaźnika dla USA). Tymczasem zarówno tendencja umocnienia dolara, jak i osłabienia złotego, są już mocno zaawansowane, a przez to podatne na odwrócenie. I tendencja spadkowa w notowaniach realnego efektywnego kursu złotego (wskaźnik obliczany przez Bank Rozliczeń Medzynarodowych), i wzrostowy trend w notowaniach indeksu dolara, sięgają jeszcze 2008 r.

Niezależnie od rozważań, czy wieloletnia tendencja umocnienia dolara do złotego właśnie doszła do punktu kulminacyjnego czy też jeszcze nie, z pewnością trzeba przyznać, że sytuacja techniczna nie sprzyja kupującym dolara. Notowania pary USDPLN próbowały dzisiaj wrócić do wewnątrz kanału opisującego ostatnie 8 lat zwyżek. Zważywszy że do tej pory wyjście górę z tej formacji zawsze kończyło się powrotem do niej, a w dalszej kolejności osiągnięciem jej dolnego ograniczenia, także i tym razem taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny.


Zwyżkujący kanał, widoczny na wykresie notowań dolara do złotego. Źródło: pb.pl, Bloomberg.

Jeżeli zniżki notowań USDPLN będą przebiegać według schematu fal umocnienia złotego z roku 2009 oraz tej trwającej od połowy 2010 r. do połowy 2011 r., to umocnienie złotego będzie dynamiczne i nie potrwa dłużej niż rok. To oznaczałoby osiągnięcie w takim horyzoncie 3,18 zł, pułapu leżącego 18 proc. poniżej obecnych notowań (właśnie na takiej wysokości będzie znajdowało się wtedy dolne ograniczenie kanału).

Być może nawet nieco bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak powolna tendencja spadkowa, na wzór tej z lat 2012-2014. Jeżeli jej dno wypadnie za dwa lata, będzie ono leżało na wysokości 3,26 zł, czyli o 16,0 proc. niżej niż obecny kurs. Jeżeli do tego prognoza o wieloletnim szczycie notowań dolara się sprawdzi, będzie można oczekiwać, że kolejna hossa na złotym skończy się przy jeszcze niższych notowaniach dolara niż ta, która właśnie się rozpoczyna.

Zwyżkujący kanał, widoczny na wykresie notowań dolara do złotego
pb.pl, Bloomberg
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane