Banki szykują otwartą rewolucję

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2019-11-26 22:00

Wszystkie konta w jednej aplikacji to dopiero początek. Sektor finansowy dwoi się i troi, żeby stworzyć użyteczne narzędzia w ramach open bankingu

Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jakie usługi i narzędzia chcą zaoferować klientom banki, korzystając z PSD2

W polskim sektorze bankowym widać pierwsze owoce otwartej bankowości, wprowadzonej dyrektywą PSD2. ING Bank Śląski już umożliwia klientom podglądanie przez internet salda oraz i podstawowych rachunków i kart w konkurencyjnych instytucjach. To bezpłatne rozwiązanie oparto na licencji dostępu do informacji o rachunku płatniczym (ang. account information service, AIS). Na razie dotyczy ono tylko trzech banków — PKO BP, mBanku i Millennium. ING deklaruje jednak, że lista będzie sukcesywnie rozwijana i zapewnia, że nowe narzędzie to „prosty sposób na szybkie i bezpieczne zarządzanie finansami, bez logowania za każdym razem do kilku aplikacji”. W przyszłości planuje udostępnienie klientom usługi inicjowaniapłatności z zewnętrznych rachunków (ang. payment initiation service, PIS).

PIONIER INNOWACJI:
PIONIER INNOWACJI:
Marcin Giżycki, wiceprezes ING Banku Śląskiego, który odpowiada za obszar otwartej bankowości, zaznacza, że na razie firma koncentruje się na testowaniu usług z klientami i interpretacji dyrektywy PSD2, która nie jest jednoznaczna.
Fot. ARC

— Podgląd kont lub kart z różnych banków w jednej aplikacji to dopiero pierwszy krok w świecie open bankingu. Z badań przeprowadzonych wśród klientów wiemy, że użyteczność tej usługi wzrasta wielokrotnie, gdy połączymy ją z usługami zarządzania finansami oraz możliwością inicjowania płatności. W przyszłości planujemy udostępnić te usługi w Moim ING — mówi Marcin Giżycki, wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Słowo klucz to „dane”

— Cały sektor przygotowuje się do wykorzystania PSD2 i umożliwienia podglądu rachunków w innych bankach. Pozwoli to agregować dane o klientach — nie tylko po to, żeby lepiej oceniać ryzyko kredytowe, ale też dotrzeć do nich z produktami, których naprawdę potrzebują, i budować dobre relacje — mówi Marcin Bodnar, dyrektor zarządzający pionem bankowości internetowej w Banku BNP Paribas, który na razie analizuje perspektywy rozwoju, jakie stwarza otwarta bankowość.

Kiedy kolejne banki zaoferują rozwiązania w ramach open bankingu?

„Wkrótce klienci PKO BP będą mogli skorzystać z otwartej bankowości w aplikacji IKO” — odpowiada na pytania „PB” Grzegorz Culepa, ekspert PKO BP.

Na ostatniej prostej jest także Alior. Jeszcze w tym roku planuje uprościć procedurę oceny ryzyka kredytowego, wykorzystując do tego dane transakcyjne osób aplikujących o pożyczkę gotówkową, lecz niemających rachunku.

— Dostęp do historii klientów w innych bankach pozwala zrobić scoring równie precyzyjnie jak w przypadku własnych. To wygodne dla klientów, ponieważ nie będą musieli przynosić żadnych zaświadczeń — tłumaczy Marcin Herman, rzecznik prasowy Alior Banku.

Ponadto Alior pracuje nad agregatorem kont osobistych oraz komercyjną aplikacją typu premium, do której zewnętrzni dostawcy będą mogli podpiąć się ze swoimi usługami. Szczegółów na razie nie ujawnia. Zaawansowane prace trwają w Pekao. Na pierwszy ogień poszedł agregator rachunków w bankowości internetowej Pekao24. Kolejną nowością będzie m.in. możliwość inicjowania płatności z zewnętrznych rachunków i obejmujące je narzędzie do kategoryzowania wydatków.

Nadchodzący boom

mBank przygląda się różnym rozwiązaniom, które mogą powstać w ramach otwartej bankowości. To jednak „raczej wdrożenia przyszłoroczne”, dlatego na razie nie chce się nimi chwalić. Na przyszły rok stawia też Millennium. Ma ambitne plany.

— Widzimy bardzo wiele możliwości wykorzystania potencjału usług inicjowania transakcji płatniczej oraz dostępu do informacji. Systematycznie będziemy analizowali i wdrażali rozwiązania wychodzące poza ten zakres — informuje Halina Karpińska, dyrektor bankowości elektronicznej Millennium.

Przedstawicielka Millennium spodziewa się wysypu pomysłów w 2020 r. Jej zdaniem rynek otwartej bankowości będzie systematycznie rósł. Otwarta bankowość to obszar do zagospodarowania nie tylko przez banki, lecz również licencjonowane tzw. podmioty trzecie (TPP, czyli third party provider). Mogą nimi być fintechy, ale również dojrzałe spółki zainteresowane danymi na rachunkach konsumentów — np. telekomy. Komercyjne wykorzystanie narzędzi bazujących na open bankingu to pieśń przyszłości.

— Nie ma w Polsce firmy, która osiąga przychody z bankowości otwartej, a przynajmniej ja o takiej nie słyszałem. Przykładów możemy natomiast szukać na Wyspach, gdzie ten obszar zagospodarowują przede wszystkich fintechy, gdyż tamtejszy sektor bankowy jest skostniały. Na razie projektów, które udało się zrealizować, jest jednak niewiele. W Polsce jest zupełnie inaczej, bo banki w swoich aplikacjach stosują bardzo nowoczesne rozwiązania. Dlatego to one będą grać pierwsze skrzypce, nad czym mocno pracują — twierdzi przedstawiciel BNP Paribas.

Obszar z potencjałem

Z badań przeprowadzonych przez należące do Aliora laboratorium innowacji RBL wynika, że dwie trzecie konsumentów jest gotowych wypróbować nowe rozwiązania finansowe, jeśli zaoferuje je ich bank. Zainteresowanie znacząco spada, gdy takie samo rozwiązanie zaoferuje bank, z którego usług nie korzystają (35 proc. ankietowanych). Nieco mniej (31 proc.) skorzystałoby z rozwiązań proponowanych przez podmioty spoza rynku finansowego, np. duże firmy technologiczne. Aż 40 proc. respondentów zadeklarowało, że ma kilka kont osobistych w różnych bankach. Na tej podstawie Alior wnioskuje, że usługa agregowania rachunków może wzbudzić zainteresowanie klientów. 20 proc. respondentów przyznało natomiast, że korzysta z różnych produktów (konto, kredyt gotówkowy lub hipoteczny itp.) w kilku bankach. Nowe rozwiązania mogą im ułatwić zarządzanie finansami osobistymi.

Sprawdź program konferencji "Sztuczna inteligencja i robotyzacja w sektorze finansowym", 22-23 stycznia 2020, Warszawa >>