Bardzo wyśrubowana cena

Tomasz Siemieniec, Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2004-11-04 00:00

Cena emisyjna akcji banku wyniesie 20,5 zł. Dlaczego tyle? Więcej nie można było zażądać.

Inwestorzy giełdowi niecierpliwie wyczekiwali wczoraj na dwie kluczowe dla publicznej emisji akcji PKO BP informacje. Pierwsza dotyczyła ceny emisyjnej, a druga przydziału dodatkowej puli 85 mln walorów banku. Resort skarbu i jego doradca wyczekali rynek dosłownie do ostatniej chwili. Cenę ujawnili na pięć minut przed upływem ostatecznego terminu. Nie było niespodzianki. Akcje będą sprzedawane po maksymalnej cenie z wcześniej ustalonego przedziału 17,5 — 20,5 zł. Większość analityków typowało 20 zł.

Co to oznacza?

Największy możliwy zastrzyk kapitału dla budżetu i nieco mniejsze zyski dla inwestorów, którzy zainwestowali w akcje banku. Wciąż nie wiadomo ile dokładnie wyniosą wpływy z tej operacji. Nie licząc kosztów emisji, a przede wszystkim upustów w zakupie akcji mówimy o 7,89 mld zł, ale jest to oczywiście kwota zafałszowana.

Wiadomo, że większość inwestorów indywidualnych kupi akcje z 4-proc. dyskontem w stosunku do ceny emisyjnej, czyli po 19,7 zł, a biorąc pod uwagę fakt, że prognozy dotyczące ceny debiutu oscylują wokół 23 zł, zysk mają niemal gwarantowany.

W momencie zamykania tego wydania „PB” nie było wiadomo natomiast, jak resort rozdysponował dodatkową pulę 85 mln akcji banku, o którą we wtorek została powiększona publiczna emisja. Nieznane były też wielkość nadsubskrypcji.

W sobotę odbędzie się specjalna sesja giełdowa, na której akcje PKO BP zostaną przydzielone inwestorom. Po tej sesji zostaną podane informacje o przydziale akcji.

Zwiększenie liczby akcji i ich cena będą natomiast miały zbawienny wpływ na finanse Polski.

— Dodatkowe wpływy z prywatyzacji po zwiększeniu oferty PKO BP, mogą zmniejszyć emisję papierów skarbowych w tym roku — mówi Mirosław Gronicki, minister finansów.

Według prognozy zapisanej w projekcie budżetu potrzeby pożyczkowe mają wynieść 50,83 mld zł. Finansowanie na rynku krajowym ma wynieść ponad 47,61 mld zł, natomiast za granicą 3,22 mld zł.

Założenia te powstały w oparciu o plan osiągnięcia 8,8 mld zł przychodów z prywatyzacji. Tymczasem dzięki zwiększeniu oferty PKO BP — o 85 mln akcji — szacowane wpływy mają wzrosnąć do około 10,5 mld zł.

Możesz zainteresować się również: