Bessa na GPW nie może dłużej trwać

opublikowano: 10-06-2019, 22:00

W drugiej połowie 2019, albo najpóźniej na początku 2020 r. spadki dobiegną końca, a rynek akcji wystartuje do hossy, przewidują zarządzający Opoka TFI.

Co wspólnego mają Japonia, Rosja, Turcja i Włochy? W komplecie są to rynki o istotnej wielkości, które od wielu lat nie kojarzą się z najlepszym miejscem do inwestowania. W ostatnich 30 latach było 27 przypadków, w których giełdy tych krajów spadały w jednym roku kalendarzowym lub przez kilka lat z rzędu — w 90 proc. przypadków (wyjątkiem jest Japonia, gdzie trzykrotnie spadki

Zniechęceni polscy inwestorzy nie skorzystają z momentu, w którym zysk do ryzyka na naszej giełdzie będzie na rzadko spotykanym korzystnym poziomie i będą wybierać nieruchomości, obligacje i depozyty. trwały po trzy lata) korekta trwała rok lub najwyżej dwa lata. W historii polskiej giełdy — która w ocenie ekspertów Opoki TFI również nie należy do najlepszych miejsc do inwestowania — sześć razy zdarzyło się, że spadki trwały w pojedynczym roku kalendarzowym, a dwa razy, że spadek trwał dwa lata z rzędu. Ostatni szczyt na polskim rynku osiągnięty został wiosną 2017 r., czyli już dwa lata temu. Najwyższa więc pora na koniec bessy, twierdzą zarządzający towarzystwa, którzy przekonują, że tak prosta analiza wcale nie jest naciągana.

„Czy wyciąganie wniosków na podstawie tak prostej analizynie jest naciągane? Otóż nie jest, a na pewno sprawdza się lepiej niż chociażby świadczące o braku pokory, a występujące powszechnie próby przewidywania zdarzeń politycznych i ich wpływu na rynek. Giełda jest maszyną dyskontującą przyszłość i jeżeli proces dyskontowania złych wiadomości trwa wystarczająco długo, są one z nadmiarem uwzględnione w cenach, a rynekjest podatny na pozytywne zaskoczenia”— podkreślają eksperci.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Ich zdaniem zniechęceni polscy inwestorzy nie skorzystają z momentu, w którym zysk do ryzyka na naszej giełdzie będzie na rzadko spotykanym korzystnym poziomie i będą wybierać nieruchomości, obligacje i depozyty. „Co do rynku nieruchomości, to pomijając wyjątkowe, pojedyncze okazje, relacja zysku do ryzyka w popularnym inwestycyjnie segmencie mieszkań na wynajem przestała mieć uzasadnienie i często bardziej racjonalnie jest trzymać te pieniądze nawet na lokacie bankowej” — radzą specjaliści, którzy już wcześniej ostrzegali przed bańką na rynku apart — i condohoteli. Jak przewidują, dadzą zarobić na nim tylko pojedyncze projekty z dziesiątek dostępnych. Zarządzający Opoki TFI za paradoksalną uznają sytuację, w której inwestorzy wolą obligacje korporacyjne od akcji, choć w przypadku tych pierwszych zysk jest ograniczony, a przy recesji podatność na przecenę aktywów bardzo duża (podobna jak w przypadku akcji).

„Ponadto część inwestorów boi się giełdy ze względu na politykę gospodarczą obecnego rządu, a nie przeszkadza im portfel obligacji skarbowych, który zapewne ulegnie dużej przecenie, gdy kiedyś pojawi się luka w budżecie analogiczna do »dziury Bauca« z 2001 r.” — dodają eksperci.

Za bezpieczną przystań nie uznają oni także amerykańskich obligacji skarbowych, gdzie trend wzrostu cen nie jest już tak jednoznaczny jak do niedawna, a czas niskich stóp procentowych powoli dobiega końca i w ciągu kilku następnych lat stopy procentowe zaczną rosnąć tak samo jak inflacja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu