Czas kupować małe spółki

opublikowano: 04-06-2019, 22:00

Konrad Łapiński, zarządzający Total FIZ, uważa że podaż akcji z sWIG80 wyschła, dlatego strumień pieniędzy z PPK wywoła wyczekiwaną hossę

Najprawdopodobniej jesteśmy po przesileniu w dużej grze popytu z podażą w przypadku spółek z indeksu sWIG80 — uważa zarządzający, który spotkał się z inwestorami na konferencji WallStreet23, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Podaż mocno ograniczona

W indeksie sWIG80 dominują spółki o kapitalizacji rzędu kilkuset milionów złotych. W 2017 i 2018 r. wskaźnik spadł o niemal 30 proc. Od początku tego roku indeks zaczął jednak rosnąć, choć w maju dosięgła go korekta spadkowa. Konrad Łapiński nie wyklucza, że ceny akcji małych spółek jeszcze mogą wahać się przy obecnych poziomach, ale jego zdaniem z początkiem roku zaczął się dobry okres do wzmożonych zakupów. Specjalista zwraca uwagę, że podaż akcji pochodzi z sześciu źródeł.

— Pierwsze to inwestorzy indywidualni, którzy obecnie są bardzo mało aktywni, dlatego ryzyka podaży z ich strony brak. Drugie to fundusze inwestycyjne,ale po zeszłorocznych wydarzeniach związanych z GetBackiem, Altusem i Trigonem ryzyko podaży z TFI jest niewielkie. Trzecie to inwestorzy zagraniczni, ale oni w spółkach z indeksu sWIG80 są praktycznie nieobecni. Czwarte to skarb państwa, ale obecna władza nie jest za prywatyzacją. Piąte to rynek IPO. Nowych ofert jednak nie ma, bardzo dużo jest natomiast wezwań. Szóste — i to największy znak zapytania — to sprawa OFE i PPK — mówi Konrad Łapiński.

Zarządzający przyznaje, że strona popytowa jest obecnie słaba, ale ma olbrzymi potencjał.

— Historyczna średnia dla wskaźnika cena/zysk dla małych spółek to 17-18. Kiedy sięga 30, to na rynku jest euforia. Kiedy natomiast spada do 10 — jak obecnie — to trzeba ufać liczbom, a nie emocjom, które podpowiadają, by wychodzić z giełdy. Na tak tanim rynku zaczyna się reforma związana z wprowadzeniem PPK. PPK mocno zmienią zasady gry, bo będziemy mieli kilka miliardów popytu co roku, w sytuacji gdy jeszcze niedawno OFE były po stronie sprzedających. Jedna dziesiąta kwoty przeznaczonej na zakupy akcji może trafiać do spółek z sWIG80. Kilka miliardów złotych, nawet jeśli „małe kilka”, to jest dużo,zwłaszcza na tak wyschniętym rynku — podkreśla Konrad Łapiński.

Specjalista przypomina, że aktywa funduszy małych i średnich spółek to około 2 mld zł, kilkanaście miliardów złotych ulokowano w funduszach akcji polskich, a łącznie z funduszami zrównoważonymi akcji w funduszach jest za około 25 mld zł. W funduszach obligacji ponad 100 mld zł. Tymczasem na rynkach rozwiniętych struktura jest bardziej wyważona — „pół na pół”.

— Jesteśmy skrajnie „odakcyjnieni” w funduszach — tak jak w 2002 r. Dlatego nie ma ryzyka podaży, bo kto miał umorzyć jednostki, to już to zrobił, zwłaszcza po takim roku jak 2018. Podaż wyczerpała się do cna. Obniżenie wieku emerytalnego, zmiany w FTSE, afera GetBacku, kryzys Altusa i Trigona, wreszcie zmiany w MSCI — było wiele argumentów za sprzedażą akcji, ale żaden z tych argumentów nie dotyczy fundamentów spółek — dodaje Konrad Łapiński, który od początku lutego 2019 r. zaleca kupowanie spółek z sWIG80.

— To, że rynek na razie „tańczy” na niskim poziomie wyceny, mnie nie stresuje, bo co roku otrzymuję spore wpływy z dywidend spółek. Stopa dywidendy dla sWIG80 to 5 proc., wobec 2 proc. dla MSCI World Small Cap — podaje Konrad Łapiński.

Na tle zagranicznych spółek polskie „maluchy” charakteryzuje też niższy wskaźnik cena do wartości księgowej (1,1 wobec 1,9) i cena/zysk (10,5 wobec 22,9).

Gruba ryba

Szef Total FIZ podkreśla, że de facto administracyjny nakaz zakupów akcji, jaki będą miały PPK, spowoduje, że na rynku, na którym jest ograniczona podaż, zarządzający mogą generować 7-10 proc. dziennego obrotu na akcje spoza spółek z WIG20.

— Nie wierzę, że polscy zarządzający omijali spółki z sWIG80, skoro są tak tanie względem spółek zagranicznych. PPK będzie mogło tu inwestować do 10 proc. aktywów akcyjnych, czyli z czasem miliardy złotych. Dzięki temu na szeroki rynek powróci normalność, a normalnością nie są 30-50-procentowe dyskonta do reszty świata — mówi Konrad Łapiński.

Nie obawia się on też o podaż z rynku IPO, bo na tę trzeba będzie poczekać około 2 lat, kiedy wyceny zostaną istotnie podniesione. Jest natomiast jego zdaniem szansa na „efekt drugiej rundy”, bo pozytywne stopy zwrotu z rynku polskich akcji spowodują, że klienci przestanączuć awersję do tanich akcji. Już w drugim półroczu tego roku możliwy jest nieśmiały napływ do funduszy akcji. A takich pieniędzy jest dużo.

— W 12 miesięcy przyrost depozytów wyniósł 78 mld zł (dane na marzec 2019). Wystarczy tylko odrobinę ten strumień skierować na rynek funduszy zrównoważonych i akcyjnych, by hossa na małych spółkach była gwarantowana — uważa Konrad Łapiński, który doprecyzował, że tytuł prezentacji „Kiedy panika na sWI80?” dotyczy paniki kupowania, czyli czegoś takiego, co zdarzyło się w Polsce wiosną i latem 2003 r.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Dinozaur

Konrad Łapiński zarządza funduszem Total FIZ. To prawdziwy giełdowy dinozaur, bo zaczął w 1993 r. w wieku 18 lat. Pierwsze zawodowe kroki stawiał w Skarbcu TFI — od 2001 r. był analitykiem rynku akcji, po roku awansował na zarządzającego. W 2008 r. założył własny fundusz, w który włożył swój majątek, a także zachęcił innych inwestorów.

Z czasem fundusz trafił do sieci dystrybucji mBanku i Xeliona. Od 2009 do 2013 r. zarządzający miał najlepszy wynik w Polsce. W 2014 r. fundusz zanotował straty, a strategia została skorygowana. Obecnie Total FIZ ponownie jest w dobrej formie. Porównując do wyników funduszy publikowanych w analizy.pl, Total FIZ może pochwalić się najwyższą roczną stopą zwrotu w grupie funduszy absolutnej stopy zwrotu, ale także funduszy polskich akcji i funduszy małych i średnich spółek.

— To, co mnie wyróżnia na tle innych zarządzających, to fakt, że daję bardzo proste, czytelne rekomendacje dla rynku. Jeśli uważam, że będzie dobry rynek, to radzę kupować, jak słaby — to sprzedać. Częściej mam rację, niż nie mam racji. Jeśli się mylę, to nie tkwię w błędzie zbyt długo, co nie jest łatwe od strony psychologicznej dla osób, które w przeszłościmiały sukcesy. Każda rekomendacja „ubrana” jest w uzasadnienie w formie prezentacji, którą dzielę się z inwestorami w Total FIZ — wyjaśnia Konrad Łapiński.

Jak przypomina, w maju 2007 r. mimo że rynek rósł, to zdecydował się rekomendować konwersję z funduszy akcyjnych do bezpiecznych. Na łamach „Pulsu Biznesu” ostrzegał przed rynkiem akcji, czym wyraźnie wyróżniał się na tle pozostałych polskich analityków giełdowych. Od lipca 2007 do lutego 2009 r. WIG spadł o niemal 70 proc. Po tych spadkach, w marcu, Konrad Łapiński zdecydował o starcie funduszu Total FIZ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy