Bessent zapowiedział również, że stawki celne w USA w okresie pięciu miesięcy powrócą do poziomu sprzed wyroku Sądu Najwyższego, anulującego cła wzajemne wprowadzone w 2025 roku przez prezydenta Donalda Trumpa.
20 lutego, po wyroku Sądu Najwyższego USA, uznającym za nielegalne wprowadzone w kwietniu cła wzajemne, prezydent Donald Trump zapowiedział nałożenie globalnego cła wysokości 10 proc. Dzień później oświadczył, że będzie wynosiło 15 proc.
- Ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, ze skutkiem natychmiastowym podniosę ogólnoświatowe cła w wysokości 10 proc. dla krajów, z których wiele od dziesięcioleci "oszukiwało" Stany Zjednoczone bez żadnych kar (do czasu mojego pojawienia się!), do w pełni dozwolonego i legalnego poziomu 15 proc. – napisał wtedy Trump w serwisie Truth Social.
24 lutego w USA zaczęło obowiązywać jednak cło w wysokości 10 proc. Zgodnie z prawem, miało obowiązywać maksymalnie przez 150 dni. Nie są nim objęte niektóre towary, w tym część minerałów krytycznych i metali, energia czy produkty energetyczne. Wyłączone z cła są również zasoby naturalne i nawozy, których nie można uprawiać, wydobywać ani w inny sposób produkować w USA lub których produkcja jest niewystarczająca do zaspokojenia popytu krajowego. Taryfy nie obejmują też m.in. wołowiny, pomidorów i pomarańczy, leków, części sprzętu elektronicznego, niektórych pojazdów i książek.
