BGK udzieli pomocy... niepublicznej

Gwarancje de minimis cieszą się taką popularnością, że bank zaoferuje podobny instrument — droższy, ale łatwiej dostępny i bardziej elastyczny

Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w ostatnich latach coraz mocniej wyręcza rząd w finansowaniu gospodarki. Wszystko po to, żeby nie zwiększać deficytu i długu publicznego.

Wsparcie małych i średnich firm stymuluje wzrost PKB. Najważniejszym mechanizmem jest program gwarancji portfelowych de minimis. Umowa z EFI to kontynuacja tej strategii — mówi Dariusz Kacprzyk, prezes BGK.
Zobacz więcej

KONSEKWENTNIE:

Wsparcie małych i średnich firm stymuluje wzrost PKB. Najważniejszym mechanizmem jest program gwarancji portfelowych de minimis. Umowa z EFI to kontynuacja tej strategii — mówi Dariusz Kacprzyk, prezes BGK. TR

Dlatego wszędzie tam, gdzie trzeba dosypać grosza, żeby PKB rósł szybciej, a finansowanie inwestycji przebiegało bez zakłóceń, pojawiają się bankierzy z Alej Jerozolimskich. Szczególną popularnością w palecie instrumentów banku cieszą się gwarancje de minimis. Dlatego BGK postanowił pójść za ciosem i przygotował nowy produkt, który nie będzie już jednak pomocą publiczną.

— COSME uzupełni istniejącą ofertę gwarancyjną BGK, z której w ciągu dwóch lat skorzystało ponad 91 tysięcy małych i średnich firm — informuje Dariusz Kacprzyk, prezes BGK. Do końca lipca w ramach programu de minimis BGK udzielił gwarancji na kredyty obrotowe i inwestycyjne o wartości 21,686 mld zł, a banki udzieliły zabezpieczonych nimi kredytów wartych 38,6 mld zł.

Więcej elastyczności…

Nowy instrument nie będzie konkurencją dla dotychczasowych produktów. Skusi przede wszystkim mikro- i małe firmy, które nie chcą lub nie mogą skorzystać z pomocy publicznej, jaką daje program de minimis.

— Klienci z tej pomocy korzystają. Maksymalny pułap wsparcia to 200 tys. EUR w okresie 3 lat. Przed nami nowa perspektywa unijna i nowe programy pomocowe, co oznacza nowe możliwości dla przedsiębiorców. Dlatego chcemy wprowadzić nowe gwarancje dla kredytów obrotowych i inwestycyjnych — mówi Halina Wiśniewska, dyrektor Centrum Poręczeń i Gwarancji BGK.

Na czym polega nowy instrument? BGK gwarantuje 80 proc. kredytu, a gwarancja będzie jego jedynym twardym zabezpieczeniem. Banki komercyjne nie będą mogły już wymagać hipoteki czy zastawu na maszynach. Pozostałe 20 proc. kwoty kredytu będzie zabezpieczone poręczeniem osób trzecich lub pełnomocnictwem do rachunku bankowego.

— Wartością dla klienta jest to, że nie będzie musiał zastawiać majątku, lecz będzie mógł go wykorzystać na inne projekty — mówi Halina Wiśniewska. Kredyt objęty gwarancją będzie mógł wynieść do 600 tys. zł, czyli blisko czterokrotnie więcej niż średnia wartość gwarancji de minimis, z których korzystają firmy. Minimalna długość gwarancji to 12 miesięcy, natomiast maksymalny okres kredytowania to 27 miesięcy w przypadku kredytu obrotowego i aż 99 miesięcy w przypadku inwestycyjnego. Kredyt obrotowy będzie można wydłużyć do 5 lat od jego uzyskania, a inwestycyjny — do 10 lat.

Podkreśla, że dużym plusem dla wszystkich przedsiębiorców powinna być również uproszczona procedura przyznawania kredytowania z gwarancją. — Klient nie będzie tracił czasu na uzyskanie gwarancji BGK. Wystarczy, że złoży wniosek o udzielenie gwarancji w banku kredytującym. Jeśli dostanie kredyt, będzie musiał tylko złożyć weksel i oświadczenie o ochronie danych osobowych na rzecz BGK. To najmniej skomplikowany sposób ustanowienia zabezpieczenia kredytu — mówi ekspert BGK. Przypomina, że wsparcie jest przeznaczone tylko dla firm wypłacalnych, które mają zdolność do obsługi kredytu.

BGK na gwarancje zamierza przeznaczyć 800 mln zł. Połowę będzie regwarantował Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI) działający przy Europejskim Banku Inwestycyjnym. — Zainteresowanie banków przekracza limit regwarancji, który uzyskaliśmy w EFI. Wystąpimy o jego zwiększenie, gdy program ruszy — podkreśla przedstawicielka BGK. W przypadku nowych gwarancji nie będą obowiązywały ograniczenia związane z pomocą publiczną. Nowy produkt będzie jednak znacznie droższy od de minimis. Prowizja ma wynosić 1 proc. Zdaniem branży bankowej, to może być problem.

…dla potrzebujących…

BGK uważa, że nowy instrument to szansa dla branż, które do tej pory były wykluczone z pomocy de minimis albo nie była ona dla nich szczególnie atrakcyjna.

— Nowe gwarancje otwierają duże możliwości firmom transportowym czy producentom podstawowych produktów rolnych. Z gwarancji de minimis ten typ produkcji rolnej jest całkowicie wyłączony, a branża transportowa ma aż o 50 proc. niższe limity na pomoc publiczną niż przedsiębiorcy z innych sektorów — przyznaje Halina Wiśniewska.

…ale nie za darmo

BGK już od kilku miesięcy negocjuje z bankami kwestię oferowania nowego produktu. Odzew sektora wskazuje na duże zainteresowanie — pierwsze banki zaoferują COSME już w listopadzie. — Najpóźniej w styczniu większość banków działających w Polsce powinna mieć ten instrument w ofercie. Oczywiście najpierw musimy uzyskać zgodę KNF na powierzenie bankom oceny ryzyka — podkreśla Halina Wiśniewska.

— 1-procentowa prowizja może być barierą dla klientów. Rozumiemy, że musi być wyższa niż w przypadku de minimis, bo nowe gwarancje nie mają komponentu pomocy publicznej. Sugerowaliśmy jednak BGK, że mogłaby być niższa niż 1 proc., pozostając na poziomie rynkowym — przyznaje Jarosław Fordoński, wicedyrektor wydziału ds. UE departamentu wsparcia biznesu w mBanku. Mimo to bank, zachęcony sukcesem programu de minimis, chce oferować klientom nowy produkt. Na razie negocjuje szczegóły umowy z BGK. © Ⓟ

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Musi był łatwo

PRZEMYSŁAW JASTRZĘBSKI

właściciel Viki Family

Moja firma nie korzystała do tej pory z poręczeń i gwarancji dla kredytów bankowych. Taki produkt oczywiście może być przydatny, o ile uzyskanie finansowania nie będzie trwało długo, a procedury nie będą skomplikowane. Dzisiaj finansujemy się m.in. dzięki kredytom w bankach komercyjnych. W ramach negocjacji jesteśmy w stanie uzyskać atrakcyjny poziom kosztu kapitału, zapewniający też zysk bankowi. Przedsiębiorcy potrzebują przede wszystkim przyjaznego partnera, żeby nie było tak jak z ubieganiem się o fundusze unijne, co jest prawdziwą drogą przez mękę i może zniechęcać wiele podmiotów.

OKIEM BANKOWCA

Instrument z potencjałem

HANNA DRZYŻDŻYK

z departamentu klientów małych i średnich przedsiębiorstw w PKO BP

Klienci pozytywnie odnoszą się do gwarancji de minimis z uwagi na niską cenę, prostą procedurę oraz małą liczbę niezbędnych dokumentów. PKO Bank Polski jest zainteresowany oferowaniem kredytów w ramach programu COSME. Proponowana przez BGK cena za gwarancję jest wyższa niż cena gwarancji de minimis, jednak poziom prowizji nadal jest stosunkowo niski i powinien być do zaakceptowania przez kredytobiorców. Gwarancja ma obejmować 80 proc. kwoty kredytu, a formalności związane z jej udzieleniem nie będą skomplikowane, są więc duże szanse, że produkt będzie się cieszył zainteresowaniem przedsiębiorców — zwłaszcza tych, którzy nie mogą skorzystać z gwarancji de minimis z uwagi na limit pomocy publicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu