"Bild": nieznośna reakcja polityków na zbrodnie popełniane przez migrantów

  • PAP
opublikowano: 04-08-2019, 11:30

"Bild am Sonntag" - magazynowe wydanie tabloidu "Bild" ukazujące się w niedzielę - ostro krytykuje reakcje polityków zarówno prawicy, jak i lewicy na zbrodnie popełniane przez migrantów. Jedni generalizują, drudzy udają, że problemu nie ma - zauważa gazeta.

"Zabójca wepchnął dziecko pod pociąg we Frankfurcie. Inny zamordował mieczem swoją ofiarę w Stuttgarcie. Dwie bestialskie zbrodnie w jednym tygodniu popełnione przez migrantów" - przypomina "Bild am Sonntag" wydarzenia z mijającego tygodnia i opisuje reakcje polityków.

"Nagonka ze strony AfD (frakcji prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec) jest nieznośna. Posłowie do Bundestagu, demokratycznie wybrani przedstawiciele partii czynią (kanclerz Niemiec Angelę) Merkel osobiście odpowiedzialną za śmierć i cierpienie. Przeklinają dzień jej narodzin. Totalne dno - podsumowuje niemiecka bulwarówka. - Identycznie załgane i niebezpieczne jest jednak nieprzyjmowanie prawdy do wiadomości po lewej stronie".

Według lewicowych ugrupowań - jak pisze "BamS" - są to tylko jednostkowe przypadki. "Nie wolno z nich wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Szczególnie wysoki odsetek przestępstw popełnianych przez migrantów? Nic takiego nie ma" - drwiąco relacjonuje narrację lewicy "BamS".

"Spójrzmy prawdzie w oczy, nawet jeśli jest bolesna. Takie przestępstwa, jak rozboje, włamania i gwałty są popełniane przez niemal taką samą liczbę migrantów, co Niemców. Mimo, że tych pierwszych mieszka w RFN wielokrotnie mniej" - konstatuje komentator tabloidu Kayhan Oezgenc.

"Faktem jest też to, że w niektórych dzielnicach naszych miast, to arabskie klany ustanawiają i egzekwują prawo. Nie możemy tego tolerować" - zaznacza publicysta i przypomina swoją osobistą historię. Jego ojciec przyjechał do Niemiec w latach 60. jako "gastarbeiter" z Turcji. RFN była ziemią obiecaną, szansą na lepsze życie. Chciał, żeby jego dzieci jak najlepiej się zintegrowały.

"Migranci-bandyci szkodzą większości przybyszy, którzy ten kraj kochają" - puentuje Oezgenc.

W mijającym tygodniu doszło do dwóch szokujących morderstw w Niemczech. W poniedziałek 40-letni Erytrejczyk wepchnął na dworcu we Frankfurcie pod nadjeżdżający pociąg matkę z dzieckiem. Kobieta zdołała się uratować, ale jej 8-letni syn zginął na miejscu.

Z kolei w środę 28-letni Palestyńczyk z Jordanii na jednym z osiedli w Stuttgarcie zabił samurajskim mieczem byłego współlokatora. Świadkiem makabrycznej zbrodni - oprócz okolicznych mieszkańców - była też 11-letnia córka ofiary. Zabójca dostał się do Niemiec w 2015 roku, podając się za Syryjczyka i wystąpił o ochronę międzynarodową. Jako obywatel Jordanii prawie na pewno nie dostałby azylu; był notowany przez policję, a w listopadzie ub.r. został wystawiony nakaz jego aresztowania.

Liczne kontrowersje wzbudziło relacjonowanie tego drugiego przypadku przez niemieckie media publiczne. Wiadomość nie trafiła w środę do serwisów wiadomości telewizji ARD i radia Deutschalndfunk. Rozgłośnia tłumaczyła się, że była to wiadomość lokalna, nie mająca większego znaczenia społecznego.

"To nowa rubryka w państwowych mediach: Dlaczego nie informujemy o wydarzeniu?" - drwił na Twitterze medioznawca z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie Norbert Bolz.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy