Chętnych do wynajęcia własnego biurka lub biura przybywa w całym kraju. A i takich ofert jest coraz więcej. To cieszy zwłaszcza start-upowców i początkujących freelancerów, którzy nie dysponują dużym kapitałem na działalność. Nie bez znaczenia jest więc dla nich możliwość skorzystania z coworkingu, czyli po prostu współdzielenia przestrzeni do pracy w przygotowanych do tego obiektach, bo koszt wynajmu tam miejsca dla siebie jest o wiele niższy niż tradycyjnego lokalu dla firmy. Plusów jest więcej. Najemca może tam zarejestrować własną firmę, podać adres placówki jako korespondencyjny i może z nią rozstać się z miesiąca na miesiąc, bo nikogo nie muszą wiązać długoterminowe umowy. Poza tym biura oferowane przez coworkingowych operatorów najczęściej znajdują się w atrakcyjnej okolicy, co oznacza łatwy dojazd dla klientów i kontrahentów. Pracę można tam rozpocząć niemal natychmiast. Obiekty są wyposażone w biurka i krzesła, zapewniają też dostęp do ksera, drukarki, bezprzewodowego internetu, obsługi recepcyjnej oraz nieograniczonej ilości kawy i wody.
Ale nie tylko to przyciąga młodych przedsiębiorców do takich obiektów. Wybierają je także ze względu na ciekawy wystrój, wyposażenie współdzielonych wnętrz w nowoczesne praktyczne rozwiązania, a także nieformalną atmosferę i możliwość rozbudowania sieci kontaktów. Co najmniej co drugi Polak jest skłonny zmienić biuro, w którym pracuje. Przede wszystkim (64 proc.) deklarują to osoby w wieku 25-40 lat, a najmniej chętnych jest wśród 50-latków (36 proc.) — wynika z ankiety przeprowadzonej przez Kantar TNS Polska na zlecenie The Brain Embassy, jednego ze stołecznych operatorów przestrzeni do współdzielenia. Dla badanych najistotniejsza okazuje się atmosfera w pracy, właściwe warunki oraz wygodny dojazd do biura. Dla wielu zatrudnionych, nazwanych zwolennikami NMP (Nowoczesnego Modelu Pracy) ważne zaczynają być też środowisko pracy, czyli wyodrębnione w biurze miejsce relaksu, położenie w pobliżu punktów gastronomicznych, dostęp do sprzętów typu stoły pingpongowe, konsole do gier i możliwość kontaktu z innymi ludźmi.
Jak komu wygodnie
The Brain Embassy, ulokowany w budynku Adgar Park West na warszawskiej Ochocie działa od czerwca 2016 r. Pierwotnie przestrzeń ta miała zajmować 1,7 tys. mkw., ale w związku z dużym zainteresowaniem najemców w tym roku we wrześniu rozrośnie się do 3 tys. mkw. Kolejne biuro zostanie otwarte także na Mokotowie.
— Powierzchnie The Brain Embassy są innowacyjne i różnorodne. Osoby o różnych osobowościach znajdą tam pomieszczenia dopasowane do ich nastroju i potrzeb. Zauważamy to na co dzień: jedni uwielbiają pracować, leżąc na kanapie, inni siedząc wyprostowani przy biurku czy w kuchni przy blacie — mówi Agnieszka Śliwa, dyrektor zarządzający w Sugar Free Communications.
Dużą, otwartą kuchnię zaprojektowano tak, aby sprzyjać nawiązywaniu kontaktów. A salon, ulokowany w centralnej części The Brain Embassy z zielonymi drzewami w donicach ma przypominać plac miejski. Globalne tendencje pokazują, że tradycyjne biura będą odchodzić do lamusa. Zdaniem Katarzyny Wojnar, menedżera w The Brain Embassy, spędzanie każdego ośmiogodzinnego dnia w tej samej przestrzeni jest na dłuższą metę nużące i usypia kreatywność zatrudnionych. Zmieniający się świat wpływa też na zarządzanie czasem wolnym i spędzanym w pracy.
— Postępująca rewolucja cyfrowa sprawia, że prawie zawsze każdy ma przy sobie telefon z dostępem do internetu, który pozwala na sprawdzenie firmowego e-maila i prowadzenie biznesowych rozmów po godzinach pracy. Z drugiej strony w miejscu zatrudnienia wykonywane są czynności z nim niezwiązane, jak np. opłacenie prywatnych rachunków czy rezerwacja wizyty lekarskiej — mówi Agnieszka Śliwa.
Według niej teoria zachowania równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym staje się powoli nieaktualna na rzecz tendencji, w której życie zawodowe i prywatne nawzajem się przenikają. Podkreśla też, że odkrywcze idee nie zawsze rodzą się w godzinach pracy, podczas typowych konferencji i tzw. burzy mózgów, ale w trakcie nieformalnych rozmów.
Kolejny wybór
Jesienią młodzi przedsiębiorcy będą mieli w stolicy kolejny wybór do działania w warunkach coworkingu. W październiku ruszy biuro Mindspace, operatora przestrzeni coworkingowych, którego centra znajdują się m.in. w Berlinie, Tel Awiwie, Hamburgu i w Monachium. Biuro zostanie otwarte w jednym z najmodniejszych miejsc gastronomicznych, Hali Koszyki — zbudowanej w stylu secesyjnym w 1908 r., całkowicie zrewitalizowanej w 2012 r., a od jesieni 2016 r. działającej jako centrum targowo-restauracyjne. Na jego wyższej kondygnacji przestrzeń współdzielona przez społeczność Mindspace zajmie powierzchnię 3 tys. mkw. i obejmie trzy poziomy. Może być siedzibą dla 450 osób — freelancerów, przedsiębiorców, pracowników innowacyjnych przedsiębiorstw, małych i średnich firm, start-upów specjalizujących się w dziedzinie technologii czy zespołów projektowych dużych firm.
Ku integracji
Już prawie we wszystkich większych miastach w Polsce funkcjonują centra coworkingowe. W większości oferują współdzielenie przestrzeni, ale być może niedługo popularne będzie też ich współtworzenie, czyli cocreating, wzorem tendencji zachodnich. Obserwujemy to już w The Brain Embassy. Katarzyna Wojnar podkreśla, że od początku korzystanie z biura przez jego użytkowników szło w parze z tworzeniem społeczności wymieniającej się własnymi ideami i myślami.
— Coworking rozumiany jest jako współdzielenie z kimś przestrzeni do pracy, jednak nie ma w tym miejsca na wydarzenia zachęcające do wchodzenia w interakcje z innymi ludźmi. Tymczasem my skupiamy się na stworzeniu społeczności, która będzie ze sobą pracowała oraz nawiązywała kontakty biznesowe — mówi Agnieszka Śliwa.
Społeczność w The Brain Embassy integruje się podczas regularnych spotkań, np. wspólnych śniadań. Uczestnicy opowiadają o swoich biznesach i poznają opinie innych. Biorą w tym udział pracujący pod jednym dachem przedstawiciele korporacji, małych i średnich firm, start-upowcy i freelancerzy.
![Już wkrótce do Hali Koszyki wprowadzi się centrum coworkingowe Mindspace, które może przyjąć pod swój dach 450 osób — m.in. freelancerów, małych firm i start-upowców. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/5acf64d0-def3-45c9-ad45-57f38b09b556/33b7e569-2142-5ca1-96fd-e8d3ae3d4f18_w_400.jpg)

