Biznesowa komunikacja w grupie

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2013-11-08 00:00

Spółka Sher.ly próbuje wejść na rynek z aplikacją do komunikacji i wymiany plików, opartą na autorskiej technologii. Produkt pomagają rozwijać inwestorzy.

Założycielami startupowej spółki Sher.ly są Marek Cieśla, współtwórca AllPlayer, oraz Błażej Marciniak, pomysłodawca technologii GatelessVPN. Wspólny koncept rozwijają od 2009 r.

— Szukaliśmy bezpiecznych sposobów na komunikację i wymianę danych. Z niedowierzaniem obserwujemy, jak bardzo komunikacja elektroniczna podlega inwigilacji — na podsłuch telefoniczny trzeba mieć zgodę sądu, tymczasem na masowy podsłuch w internecie nie potrzeba już żadnych pozwoleń. Zrodził się więc pomysł na GatelessVPN, sieć szyfrowanych połączeń, nawiązywanych bezpośrednio pomiędzy użytkownikami — mówi Błażej Marciniak.

Jak zaczynali? Dzięki pieniądzom pozyskanym z unijnego Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, promującego rozwój gospodarki elektronicznej w Polsce, firma zrealizowała pierwszą usługę: PrivacyProtector.

— Zgromadziliśmy ponad 45 tys. użytkowników i w listopadzie 2012 r. podpisaliśmy umowę inwestycyjną z Funduszem Zalążkowym Krakowskiego Parku Technologicznego na 650 tys. zł. Drugim etapem tej umowy jest właśnie Sher.ly — wyjaśnia Błażej Marciniak.

Spółka pozyskała też drugą rundę inwestycyjną, projektem zainteresowały się fundusze Innovation Nest i Satus. Zasady działania aplikacji są zbliżone do rozwiązań, takich jak Dropbox czy Box. Czym się różni?

— Aby wysłać komuś dane przez Sher.ly, wystarczy zaprosić go do grupy, wewnątrz której chcemy współdzielić dane. Udostępnione w aplikacji pliki, niezależnie od ich rozmiaru, już po paru sekundach są widoczne dla członków grupy i mogą być pobierane — wyjaśnia Marek Cieśla.

— Użytkowników chcemy przekonać trzema korzyściami:bezpieczeństwem, nieograniczoną pojemnością oraz szybkością działania — dodaje Błażej Marciniak. Sher.ly jest usługą udostępnianą w modelu SaaS, skierowaną przede wszystkim do biznesu.

— Na tym etapie zakładamy średnią cenę 29 USD za rok, za licencję dla użytkownika biznesowego. Sher.ly dla zastosowań prywatnych będzie dostępne bezpłatnie, bez żadnych reklam. Chcemy zarabiać na użytkownikach korzystających z Sher.ly w pracy, udostępniając im wiele zaawansowanych funkcji — mówi Błażej Marciniak. Firma skupia się obecnie na rozwoju oprogramowania i pozyskaniu klientów.

— Rozmawiamy o projekcie pilotażowym z dużym bankiem. Pracujemy również nad umową licencyjną z jednym z producentów dysków sieciowych NAS (pamięci masowych podłączanych bezpośrednio do sieci komputerowej). Nasza aplikacja byłaby wówczas domyślnie instalowana na tych urządzeniach — zapowiada Błażej Marciniak.

Właściciele spółki próbują sił w Polsce, ale działania koncentrują zwłaszcza na rynkach Stanów Zjednoczonych, Europy i Bliskiego Wschodu.

— Mamy zarejestrowaną spółkę w USA, aby lepiej obsługiwać rynek amerykański — mówi Błażej Marciniak. Firma niedawno zaprezentowała też produkt na konferencji TechCrunch Disrupt w Berlinie.