Bloober Team liczy na ponad 10 mln zł zysku

opublikowano: 13-07-2017, 22:00

Założenia do programu motywacyjnego są ambitne, ale w zasięgu, pod warunkiem że najnowsza gra będzie sukcesem.

Najbliższe walne firmy Bloober Team zdecyduje o upoważnieniu zarządu do skupienia z rynku do 4 proc. akcji własnych. Akcje będą mogły być skupowane w cenie od 60 do 300 zł. Mają trafić do pracowników firmy, w szczególności zespołu produkcyjnego. Skupione akcje zostaną przydzielone, jeśli zysk krakowskiej spółki za 2017 r. przekroczy 10 mln zł.

Piotr Babieno
Zobacz więcej

Piotr Babieno Fot. ARC

— Nie ma co ukrywać, że w branży gier wideo to nie cyfry w Excelu ani nie budynki decydują o sukcesie firmy, dlatego chcemy postawić na ludzi, żeby w jak największym stopniu zespół produkcyjny wziął udział w tym programie — mówi Piotr Babieno, prezes Bloober Teamu. Założenia programu przewidują, że jeśli zysk znajdzie się w przedziale od 10 do 15 mln zł, spółka przydzieli 1 proc. akcji. Jeśli zarobi między 15 a 20 mln zł — 2,5 proc., a jeśli zysk przekroczy 20 mln zł — 4 proc. W przypadku niespełnienia warunków przydziału skupione akcje zostaną umorzone.

— Założony cel jest ambitny, ale jeśli gra „Observer” okaże się sukcesem, będziemy go w stanie osiągnąć — mówi Piotr Babieno. Dla porównania: zysk spółki w 2016 r. wyniósł 7,2 mln zł. Gra „Observer”, z którą Bloober wiąże duże nadzieje, to cyberpunkowy horror psychologiczny rozgrywający się w Krakowie w 2084 r. Tytuł zadebiutuje w III kw. na trzech głównych platformach — PC, PS4, XboxOne. Krakowskie studio już od dłuższego czasu przygotowuje się do przeniesienia notowań na dużą giełdę. Prezes zapewnia, że prace są zaawansowane.

— Jesteśmy na bardzo zaawansowanym etapie przygotowywania projektu i na pewno złożymy go do Komisji Nadzoru Finansowego do końca roku — mówi Piotr Babieno.

Wywiad wideo z Piotrem Babieno >>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec, SŁY

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu