Bluza zamiast garnituru w pakiecie

Od początku roku otwarto w stolicy kilka nowych biur coworkingowych znanych globalnych marek. To okazja, żeby zrzucić garnitur i włożyć dres.

Brain Embassy poszedł na całość. Nie każdy przecież ma w biurze połowę żółtego auta, które przerobiono na wygodną kanapę dostawioną do stołu. Inni też nie odstają. Standardem są dziś wyciszające budki telefoniczne, kuchnie z baristami, pokoje na drzemki czy strefy gier. Właściciele przestrzeni coworkingowych prześcigają się w pomysłach, bo konkurencja jest coraz większa, a za sprawą ofensywy firmy WeWork, światowego potentata tej branży, stolica stała się jednym z głównych ośrodków nowego boomu na coworking. 

Wyświetl galerię [1/15]

Brain Embassy

ARC

Zauważyli nas na mapie 

Amerykańska spółka sprzedaje już miejsca w czterech lokalizacjach pod nazwą "Warsaw". Na liście jest prawdziwa perełka - przestrzeń biurowa w odnowionym Hotelu Europejskim. Powiało więc luksusem, choć idea współdzielenia nowoczesnego biura podoba się przede wszystkim młodszym pokoleniom i przyciąga raczej bardziej otwarte umysły niż osoby przyzwyczajone do biurowych schematów. Innymi słowy, można przyjść w dresie i bluzie, niekoniecznie w garniturze i koszuli zapiętej na ostatni guzik. Warszawa jest kolejnym elementem globalnej układanki WeWorku.  

- Polska jest uznawana za jeden z największych i najszybciej rozwijających się rynków w centralnej Europie oraz za swojego rodzaju inkubator rozwoju technologii, mediów i transportu. I to są jedne z najważniejszych argumentów przemawiających za wyborem Polski - mówi Misha Konoplev, dyrektor WeWorku w naszym regionie.  

WeWork oficjalnie zainaugurował działalność w Polsce pod koniec lutego, choć tak naprawdę wystartował już wcześniej. Na Kruczej w Warszawie w grudniu poprzedniego roku, na Grzybowskiej w styczniu 2019 r. Na razie ma w stolicy 2 tys. wykupionych miejsc, ale po dodaniu nowych lokalizacji chce ich mieć 5 tys. Warszawa jest symboliczna, bo włączając ją do statystyk firma może się pochwalić, że jest obecna w 100 miastach i 26 krajach, oferując biurka ponad 400 tys. osób. Idea jest taka, że każda z nich ma prawo korzystać z biur spółki na całym świecie.

- Warszawa jest także świetnie skomunikowanym miastem, co sprawia, że członkowie społeczności WeWorku z całego świata mogą wygodnie korzystać z naszej przestrzeni, podróżując do tej części Europy - twierdzi Misha Konoplev. 

Dopiero początek

Na warszawskim rynku robi się więc coraz ciaśniej, choć eksperci twierdzą, że to dopiero początek. Z najnowszego raportu „Sektor coworkingowy w Polsce”, przygotowanego przez agencję Cushman & Wakefield, wynika, że w zeszłym roku przybyło tutaj ponad 37 tys. m kw. coworkignowej powierzchni, ale patrząc na zawarte kontrakty wynajmu wiemy, że w najbliższych dwóch latach firmy dołożą jeszcze 74 tys. m kw. i pod koniec przyszłego roku do dyspozycji będzie 151 tys. m kw. Stolica zgarnia około 70 proc. całej polskiej powierzchni, ale tylko kwestią czasu jest wejście największych firm do Wrocławia, Krakowa czy Gdańska. 

To oczywiście nadal tylko kropla w morzu biurowych ofert, bo według szacunków analityków firmy Walter Herz w trakcie budowy w największych polskich miastach jest teraz 1,7 mln m kw. powierzchni biurowej, w tym 790 tys. m kw. w samej Warszawie. Coworkingowa kropla ma jednak moc wyznaczania trendów, tak w wystroju wnętrza, jak organizacji biura.

Cushman & Wakefield podaje, że największym graczem jest Business Link, który posiada m.in. biura na Stadionie Narodowym. Strona spacing.pl, wyszukiwarka coworkingowych adresów, wyświetla 113 lokalizacji w samej Warszawie. Na początku coworking organizowany był w kamienicach, halach poprzemysłowych i w domach jednorodzinnych. Teraz liczy się lokalizacja, wystrój, klimat wnętrza i ludzie, co wymaga potężnych inwestycji.

WeWork pochwalił się ostatnio, że jego globalne przychody wzrosły w zeszłym roku do 1,8 mld USD z 886 mln w 2017 r. O tym, że nic nie jest za darmo, szczególnie w okresie ekspansji, świadczy strata, która sięgnęła 1,9 mld USD. Łatwo nie jest. Nie chodzi tylko o inwestycje w dizajn czy dobre espresso serwowane przez biurowego baristę, ale także o organizowanie specjalnych spotkań, które pomagają nawiązać relacje między pracownikami różnych firm wynajmujących biura. WeWork kusi globalną siecią, Mindspace chwali się oryginalnym wystrojem, który ma pobudzać kreatywność, podobnie nagradzana Brain Embassy, natomiast HubHub ofertą edukacyjną.  

Koniec tradycyjnego myślenia

- Edukacja jest dla nas kluczowym elementem, wpływającym na rozwój start-upów, innowacyjności i przedsiębiorczości młodych Polaków. Bardzo szybko zdaliśmy sobie sprawę z tego, że gwałtowny rozwój technologii nie jest wspierany w dostateczny sposób, np. przez ofertę uczelni publicznych. Dzięki naszej współpracy z partnerami, możemy ten proces przyspieszyć i edukować różne grupy odbiorców: menedżerów czy studentów. Jest to teraz jedna z naszych większych inwestycji - tłumaczy Bartosz Chmiel, menedżer odpowiedzialny za marketing przestrzeni coworkingowej firmy HubHub. 

Spółka jest inicjatywą międzynarodowej firmy deweloperskiej HB Reavis i rozpoczęła rok od otwarcia drugiej lokalizacji w stolicy. HubHub Nowogrodzka Square to 2,7 tys. m kw. powierzchni i 375 stanowisk pracy – zarówno w przestrzeni otwartej, jak też w zamkniętych gabinetach. Członkowie społeczności mogą korzystać ze wsparcia sieci mentorów i bogatej oferty wydarzeń tematycznych, m.in. o elektromobilności, marketingu czy blockchainie. Oferta edukacyjna HubHubu opracowywana jest we współpracy z uczelniami, korporacjami i organizacjami pozarządowymi. 

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Na luzie, jak ze znajomymi

Pionierami w zapewnianiu pracownikom zabawy w czasie pracy były spółki technologiczne, takie jak Google, które doszły do wniosku, że elastyczność i swoboda dobrze wpływają na kreatywność. Wiadomo, że o przełomowy pomysł łatwiej w atmosferze luzu niż w czasie pracy na taśmie produkcyjnej. Coworking staje się jednak modny nie tylko wśród freelancerów. Duże koncerny znane z pracy w biurach typu open space muszą szukać nowych rozwiązań, żeby przyciągnąć młode talenty. Korzystają więc z coworkingu przenosząc tam niektóre działy. 

- Wśród naszych członków mamy wiele korporacji, które przyszły do nas trochę eksperymentalnie, zaczynając od przestrzeni dla jednego zespołu. Początkowo przedstawiciele korporacji nie do końca wiedzieli, jak się zachować, dnie spędzali zamknięci w biurach, ale z czasem zasmakowali innego stylu, zrzucili garnitury, zaczęli ubierać się mniej formalnie, siadają na kanapie z laptopem, pracując z przestrzeni wspólnej i tam też zawierają przyjaźnie z osobami z innych firm - mówi Michał Kwinta, menedżer w Mindspace Koszyki, firmie coworkingowej posiadającej biura w kompleksie biurowym przylegającym do Hali Koszyki w Warszawie. 

W jego zespole pracuje kilka osób, których zadaniem jest zarządzanie nie tylko przestrzenią, ale przede wszystkim tworzącą ją społecznością. WeWork na Kruczej i Grzybowskiej zdominowany nadal jest przez branżę technologiczną. Biura wynajmuje tam 60 firm, w tym dostarczyciel płatności internetowych PayU, który wynajął 88 miejsc, oraz Operator Chmury Krajowej, czyli wspólny projekt informatyczny PKO Banku Polskiego i Polskiego Funduszu Rozwoju. Pozostałe zajmują się głównie rozwojem aplikacji, rzeczywistością wirtualną i wszczepiają nowe technologie w finanse. Hubhub ma głównie start-upy, choć także kancelarie adwokackie i NGO-sy. Mindspace ma w portfolio gigantów finansowych, jak Visa, firmy z sektora HR, np. Frank Recruitment Group, technologiczne start-upy czy przedstawicieli zawodów kreatywnych. Do społeczności Mindspace Koszyki należy też ABSL i Legia Warszawa.

- Ludzie wynajmujący naszą przestrzeń są bardzo różni. Przedział wiekowy to 25-50 lat. A branża? Od technologii, produkcji aplikacji po finansistów, architektów, projektantów mody, prawników, tłumaczy, a nawet księgowych. Można wymieniać bez końca - łamie stereotypy Monika Drozd odpowiedzialna za sprzedaż w firmie Brain Embassy. 

Coworking działa 24 godziny na dobę, bo przecież każdy użytkownik ma różne potrzeby i przyzwyczajenia. Wynajmujący spędzają w Brain Embassy od dwóch do pięciu godzin dziennie, ale niektórzy siedzą jak w korporacjach, po 12 godzin. Największy ruch jest w godz. 11-15. Co dziesiąty przychodzi popracować w weekend. 

- Nasze zespoły społecznościowe pracują w biurach codziennie, żeby pomagać im budować relacje i wspierać w pracy, jeśli potrzebują pomocy. Organizujemy od 10 do 15 wydarzeń w tygodniu, w których biorą udział członkowie społeczności pracujący w różnych firmach, co zdecydowanie sprzyja integracji - mówi Olga Gołąb z WeWork. 

Jak w każdej grupie, w coworkingu też zdarzają się konflikty, tym bardziej że mówimy przecież nie tylko o społeczności pracowników jednej firmy, ale przenikających się na tej samej przestrzeni ludzi z różnych branż i firm. 

- Zdarzają się drobne nieporozumienia, ale raczej nie dochodzi do poważniejszych konfliktów. Ludzie decydują się na pracę w tak otwartym miejscu po to, żeby stać się częścią społeczności, w której mogą spędzać czas z ludźmi z różnych branż. Dołączenie oznacza wejście do ekosystemu tysięcy firm, twórców i światowych możliwości - podkreśla Olga Gołąb. 

Czas to pieniądz

Ile kosztuje taka biurowa przygoda? Trzeba przejść przez różne biura coworkingowe z notatnikiem i kalkulatorem, bo różnią się nie tylko ceny, ale także zakres usług, np. możliwość korzystania z ksero. Mindspace ma trzy formy najmu. Pierwszym jest "hot desk" za 840 zł netto miesięcznie, który daje możliwość korzystania ze wspólnej przestrzeni, ale nie gwarantuje własnego biurka, siada się tam gdzie jest wolne miejsce. Drugi to "dedicated desk" za 1260 zł, czyli pakiet dający dostęp do drukarek, własnego biurka i sal konferencyjnych. Kolejnym pakietem jest wynajem przestrzeni biurowej dla maksymalnie 50 osób. Firma ma wtedy wydzieloną przestrzeń, wszelkie udogodnienia osobistego biura, ale za każdego pracownika płaci 1800 zł. 

Podobny system ofertowy działa w większości społeczności coworkingowych, diabeł zawsze tkwi w szczegółach, w tym przypadku w  lokalizacji. HubHub ma tańszy cennik na ul. Postępu, gdzie "flex desk", czyli wolne biurko w przestrzeni otwartej oferowane jest za 450 zł, podczas gdy na Nowogrodzkiej już za 650 zł. 

Brain Embassy zaczyna od pakietu podstawowego za 300 zł, który daje dostęp do wszystkich eventów, ale tyko cztery dni pracy w miesiącu. Za 700 zł można mieć tzw. "full time", dostęp 24/7 do wszystkich lokalizacji, a za 1200 zł ma się biurko dedykowane.

Co oferuje WeWork, światowy gigant? Ceny są podobne, bo na Grzybowskiej hot desk kosztuje 900 zł miesięcznie, biurko dedykowane 1200 zł, a jedno stanowisko w prywatnym biurze 1900 zł. W cenniku w Hotelu Europejskim jedno stanowisko w "private office" kosztuje 1950 złotych, natomiast za biuro na 21-50 miejsc trzeba  zapłacić już blisko 54000 złotych.

Woda owocowa bez ograniczeń i specjalnie palona kawa gratis, albo w cenie, w zależności, jak kto przegląda oferty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy