Bolt na parę

Jacek Zalewski
opublikowano: 2008-09-19 00:00

Dni Transportu Publicznego są okazją do zaprezentowania przez firmy komunikacyjne ambitnej przyszłości, ale też dumnej przeszłości.

Dni Transportu Publicznego są okazją do zaprezentowania przez firmy komunikacyjne ambitnej przyszłości, ale też dumnej przeszłości.

W najbliższy weekend z kolejowych, tramwajowych czy autobusowych archiwaliów w całym kraju wyciągnięte zostanie wszystko, co się rusza. W kategoriach widowiskowości pierwsze miejsce zdecydowanie dzierżą stare parowozy. Potwierdził to ich imponujący pokaz w Suchej Beskidzkiej i Chabówce. Lokalizacja Parowozjady 2008, zorganizowanej przez PKP Cargo, nie była przypadkowa. W Chabówce piętnasty rok funkcjonuje kolejowy skansen, obie stacje zaś pełnią szczególną rolę techniczną na szlaku z Krakowa do Zakopanego — w Suchej i Chabówce pociąg odwraca kierunek jazdy, tak po prostu zostało z epoki Galicji.

Na Parowozjadę zjechały się lokomotywy nie tylko ze skansenu w Chabówce i z czynnej parowozowni w Wolsztynie, lecz również ze Słowacji. Publiczność na stacji w Suchej Beskidzkiej podziwiała zawody sprawnościowe, sprawdzające zgranie parowozowych drużyn. W upalnym dniu najbardziej smakowicie jawiło się przewożenie otwartej puszki piwa na wiązarze, czyli stalowej belce spinającej koła parowozu i pracującej cały czas poziomo. Jednak wstrząsy powodują, że utrzymanie nierozlanego napoju na takim stoliku okazuje się prawie niemożliwe.

Najmocniejszym efektem wizualnym i fonicznym Parowozjady były sprinterskie wyścigi lokomotyw. Ujawniła się prawidłowość techniczna — im parowóz mniejszy i zgrabniejszy, tym przyspieszenie ma większe. Mistrzem sprintu, niemalże Usainem Boltem na parę, okazał się słowacki parowozik 422.0108, zwany Małym Byczkiem, a w polskiej historii zapisany pod nazwą Zakopianki. Właśnie takie sto lat temu doprowadzały pociągi z Chabówki pod górę do Zakopanego odcinkiem zbudowanym za sprawą hrabiego Władysława Zamoyskiego. Byczek w finale pokonał Osiołka, czyli również słowacką lokomotywę TKt48-191, która potoczną nazwę zawdzięcza przypominającym uszy odchylaczom dymu.

Możesz zainteresować się również: