Czytasz dzięki

Borys: to nie jest taki kryzys, jaki mieliśmy wiosną

  • PAP
opublikowano: 27-10-2020, 07:19

Firmy mają dziś bufor 50 mld zł dodatkowej płynności. Ale zamknięte branże znalazły się w trudnym położeniu. Wymagają wsparcia w postaci postojowego i instrumentów płynnościowych - mówił w wywiadzie dla wtorkowego "Dziennika Gazety Prawnej" prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

W rozmowie z DGP Borys stwierdził, że obecnie nie mamy do czynienia z ponownym lockdownem, tylko jego znacznie łagodniejszą odmianą. Zwrócił także uwagę, że natura i przebieg drugiej fali kryzysu oraz same ryzyka są inne."W marcu i kwietniu mieliśmy w polskiej i światowej gospodarce najniebezpieczniejszą sytuację od dziesięcioleci. Powodem był szok podażowy w wyniku zerwania się łańcuchów dostaw i grożące kolejnym kryzysem finansowym potężne turbulencje na rynkach. Do tego doszło pełne zamknięcie edukacji i handlu. Połowa branż praktycznie się zatrzymała. To było też olbrzymie zaskoczenie. Gdyby lockdown potrwał trochę dłużej i nie wdrożono rządowych tarcz antykryzysowych, to mielibyśmy w Polsce długą recesję, już dzisiaj upadłości dziesiątek tysięcy firm i prawie milion dodatkowych bezrobotnych. Tymczasem liczba firm nawet wzrosła, rynek pracy jest stabilny z jedną z najniższych na świecie stóp bezrobocia i wzrostem płac o 5,6 proc., a aktywność gospodarcza odbiła bardzo mocno w III kw. do ok. 95?97 proc. poziomu sprzed COVID-19" - podkreślił szef PRF.Jak dodał, obecnie zakaz działalności obejmuje ok. 25 branż - głównie gastronomię, kulturę, targi, obiekty sportowe, a zatrudnienie w tych sektorach to ok. 3 proc. pracowników ogółem. "Pośrednio spadek przychodów odczuwa także turystyka, zwłaszcza w dużych miastach oraz branża lotnicza. Łącznie to ok. 10?12 proc. PKB. Zupełnie inna skala niż wiosną. Przemysł działa płynnie, a wskaźniki PMI jeszcze dobrze rokują na najbliższe 1?2 miesiące. Nie ma zawirowań na rynkach finansowych, choć niektóre banki mają rosnące wyzwania, co jest typowym efektem wtórnym recesji. Stacjonarnie działa edukacja dla najmłodszych. Wiele firm i pracowników przystosowało się do nowych warunków pracy zdalnej lub w podwyższonym reżimie sanitarnym" - wyliczał."Natomiast mamy cały czas poczucie zagrożenia. Ponowny spadek zaufania konsumentów i firm wywołany drugą falą pandemii to główny czynnik kryzysowy w najbliższych miesiącach w wyniku spadku konsumpcji i inwestycji. Do tego dochodzi problem ciągłości działania firm – nie mówiąc o służbie zdrowia i edukacji – wynikający z objęcia kilkuset tysięcy osób kwarantanną. Wyzwaniem jest przyszłość branż trwale dotkniętych pandemią, gdzie mamy bliski kontakt ludzki. Ale patrząc na całą gospodarkę, to aktualnie sytuacja jest znacznie stabilniejsza niż w marcu i kwietniu, pomimo wielokrotnie większych wyzwań zdrowotnych" - podkreślił Borys.Zwracał uwagę, że koszt zabezpieczenia gospodarki przed skutkami pandemii wyniósł 145 mld zł, czyli ok. 6,5 proc. PKB. Jak mówił, większość tych środków w Polsce, w przeciwieństwie do większości krajów UE, miała charakter bezzwrotny. Chodziło o to, żeby zapobiec spirali recesyjnej oraz zbudować bufory finansowe."W efekcie dzisiaj firmy mają ponad 50 mld zł dodatkowego bufora płynnościowego, a wskaźnik płynności w sektorze przedsiębiorstw osiągnął rekordowy poziom. Monitorujemy na bieżąco te dane we wszystkich sektorach. Nie zmienia to faktu, że zamknięte branże znalazły się obecnie w bardzo trudnym położeniu. Wymagają wsparcia w postaci postojowego i instrumentów płynnościowych, które zapowiedział już premier Mateusz Morawiecki. Rząd wdrożył szereg rozwiązań finansowych, które umożliwiają szybkie działanie, choć w niektórych sytuacjach wymagać to będzie zgody Komisji Europejskiej" - zauważył Borys.Zaznaczył, że trzeba mieć świadomość, że pomoc z tarcz antykryzysowej i finansowej wiąże się ze zwiększaniem zadłużenia.

Paweł Borys
fot. Marek Wiśniewski
Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane