- Biorąc pod uwagę trajektorię związaną z naszym podwójnym mandatem, naszymi dwoma zadaniami, martwię się bardzo o inflację, głównie dlatego, że dostrzegam budzącą niepokój zmianę oczekiwań [inflacyjnych – red. pb.pl] – powiedział Bostic.
Podwójny mandat banku centralnego USA polega na utrzymaniu stabilności cen, a także w miarę pełnego zatrudnienia.
Szef Fed w Atlancie podkreślił, że zanim poprze ewentualną obniżkę stóp procentowych chce zobaczyć osłabienie podwyższonego poziomu niepewności wynikającej z polityki celnej administracji Donalda Trumpa. Ocenił, że może to potrwać trzy do sześciu miesięcy.
- Skłaniam się mocno do tylko jednej obniżki stóp w tym roku, bo myślę, że zajmie to trochę czasu – powiedział Bostic.
Odnosząc się do decyzji Moody’s o obniżeniu ratingu kredytowego USA, szef Fed w Atlancie przyznał, że może mieć to negatywne skutki dla amerykańskich firm i gospodarstw domowych, które będą chciały pożyczyć pieniądze.
- Ta obniżka będzie miała skutki dotyczące kosztu kapitału i mnóstwa innych rzeczy, a także może być odczuwalna na wiele sposobów w całej gospodarce – powiedział Bostic.
Ogłoszenie przez Moody's obniżki ratingu kredytowego USA z "AAA" do "Aa1" spowodowało spadek cen obligacji USA. Rentowność 2-letnich rośnie obecnie o 11 pkt bazowych do 4,025 proc., a 10-letnich idzie w górę o ok. 7,5 pkt bazowego do 4,558 proc. Pomimo wzrostu rentowności obligacji słabnie także dolar. Jego indeks, pokazujący zmianę wartości wobec koszyka głównych walut, spada obecnie o 0,8 proc., najmocniej od czterech tygodni.
