Brainly podbija świat i szuka specjalistów

Polski start-up nieustannie rekrutuje pracowników, bo widzi, że przekłada się to na wzrost bazy użytkowników

Dla jakich wartości parametru m nierówność x2+(m-1)x-m>0 jest prawdziwa dla wszystkich liczb ze zbioru (-x,-2) u (5, x)? Plis.” Takie zadanie z matematyki na poziomie liceum i technikum ktoś umieścił w serwisie Brainly. Odpowiedź już otrzymał.

Kierowany przez Michała Borkowskiego start-up Brainly przeprowadził w
styczniu ankietę wśród użytkowników, z której wynika, że dla 36,4 proc. osób
lekcja szkolna nie jest najskuteczniejszą formą nauki. Uczniowie sięgają więc
tam, gdzie czują się najlepiej.
Zobacz więcej

NOWA SZKOŁA:

Kierowany przez Michała Borkowskiego start-up Brainly przeprowadził w styczniu ankietę wśród użytkowników, z której wynika, że dla 36,4 proc. osób lekcja szkolna nie jest najskuteczniejszą formą nauki. Uczniowie sięgają więc tam, gdzie czują się najlepiej. Fot. ARC

Pytania płyną ze szkoły podstawowej, gimnazjum, szkół średnich. Tematyka? Od matematyki i fizyki, po język polski, historię i oczywiście języki obce, a nawet religię. Do wybor, do koloru. Za rozwiązanie zadania otrzymuje się punkty. Kwartalnym liderem jest osoba o nicku wik8947201, która ma na koncie już ponad milion punktów. Za rozwiązanie zacytowanego wcześniej zadania można było otrzymać 36.

Na taki model pomocy edukacyjnej jest zapotrzebowanie. Na przełomie roku Brainly przekroczyło kolejną barierę i ma już ponad 150 mln unikalnych użytkowników miesięcznie. Start-up powiększył społeczność uczniów, rodziców i nauczycieli o 50 mln w nieco ponad rok.

— W czasie, kiedy wykonaliśmy taki skok w statystykach użytkowników do pracy w Brainly zrekrutowaliśmy 70 osób [od października 2017 r. — red.]. Nadal prowadzimy rekrutację — mówi Michał Borkowski, współzałożyciel i prezes Brainly.

Edukacyjny serwis społecznościowy zatrudnia do pracy w biurach w Krakowie i Nowym Jorku, choć to w Polsce pracuje największa część zespołu, który liczy obecnie 130 pracowników. Na liście poszukiwanych osób są specjaliści od kontentu, analityki i oczywiście programiści. Do tej pory firma pozyskała od inwestorów prawie 40 mln USD, a pieniądze wyłożył m.in. Sebastian Kulczyk. Niemal równo rok temu przejęła aktywa amerykańskiego serwisu Bask i rozwijane przez niego narzędzia wideo. Michał Borkowski nadal jest otwarty na rozmowy z potencjalnymi inwestorami i partnerami. Na tym etapie rozwoju nie chce mówić publicznie o wynikach i planowanych przychodach. Obiecuje jedynie kolejne miliony użytkowników.

— W najbliższym czasie zamierzamy skupić się przede wszystkim na rozwoju w Indiach. Ten rynek ma ogromny potencjał, a ponadto z Brainly korzysta tam już ponad 15 milionów osób miesięcznie. Uczniowie i rodzice mają tam coraz większą świadomość tego, że dobre wykształcenie wiąże się z udaną karierą zawodową, więc chętnie poszukują nowych źródeł wiedzy. To szansa, którą chcemy wykorzystać — podkreśla Michał Borkowski.

Brainly nie strzela w tej strategii na oślep — w Indiach jest 300 mln uczniów. Do tego dochodzą jeszcze rodzice, którzy coraz częściej pomagają w odrabianiu prac domowych, oraz nauczyciele, natomiast edukacja jest przepustką do lepszego świata, podobnie jak internet. W rankingu największych społeczności Brainly Indie wyprzedziły już Polskę, choć 7 mln użytkowników w 38-milionowych kraju robi wrażenie. Wyprzedziły nas też Rosja, Indonezja, USA, Indie, Brazylia, Turcja oraz Ameryka Łacińska rozumiana jako pozostałe kraje regionu poza Brazylią. Na Brainly pojawiają się pytania aktualne, niezależnie od szerokości geograficznej. Osiem punktów warta jest odpowiedź na podchwytliwe pytanie z przedsiębiorczości na poziomie gimnazjum: „Jak łatwo i szybko zarobić pieniądze?” Niejeden dałby za nią o wiele więcej niż osiem punktów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy