Brakuje liderów

Jacek Zalewski
opublikowano: 2005-05-16 00:00

Cztery panele dyskusyjne wyczerpały tematykę naszej konferencji „Rynki kapitałowe jutra: Europa, USA... świat” i w związku z tym od gościa specjalnego, Madeleine Albright, trudno byłoby nawet oczekiwać hipotez, które wcześniej nie zostałyby postawione. Nadzieje słuchaczy wykładu wiązały się raczej z członkostwem byłej sekretarz stanu USA w radzie nowojorskiej giełdy. Albright wyraźnie jednak zaznaczyła, iż jej epizod z NYSE już się skończył — i skoncentrowała się na stosunkach międzynarodowych. Jeśli wchodziła na pola biznesowe, to głównie w kontekście globalizacji.

Ciekawym wątkiem, przewijającym się w tle wykładu, była ocena republikańskiej ekipy rządzącej Stanami Zjednoczonymi przez poprzednią, demokratyczną. Takie obserwacje akurat dla nas są wyjątkowo cenne, albowiem na jesieni w Polsce szykuje się generalna zmiana również w priorytetach i stylu uprawiania polityki międzynarodowej.

Odnosząc się do polityki prezydenta George’a W. Busha, Madeleine Albright wypowiadała się ostrożnie i nawet jej do głowy nie przyszło np. krytykowanie gigantycznego deficytu budżetowego USA (za Clintona była nadwyżka) czy demonstracyjnego odrzucenia protokołu z Kioto. W imię racji stanu solidaryzowała się z ekipą republikańską na poziomie strategicznym, ale na szczeblu taktycznym dawała jej prztyczki. Poświęciła dużo uwagi sprawie Iraku i ze zrozumieniem odniosła się do decyzji Busha o interwencji, ale zarazem stwierdziła, iż prezydent zawęża swoje postrzeganie świata.

Wspominając swoją służbę sekretarza stanu Albright przyznała, iż była zbyt optymistyczna w ocenie rozwoju sytuacji międzynarodowej. Niestety, w ostatnim czasie za dużo na świecie pękło, aby można było utrzymywać taki optymizm. A najgorsze, że ludzkość cierpi na brak liderów sięgających wyobraźnią dalej, niż tylko do najbliższych wyborów. Pod tą tezą Madeleine Albright można się podpisać, zwłaszcza że Polska przechodzi ową przypadłość wyjątkowo ciężko. Słuchacze wykładu nie dowiedzieli się jednak, jak rozwiązać kwadraturę koła — aby zostać docenionym przez historię mężem stanu i móc wdrażać przyszłościowe wizje, najpierw trzeba bardzo przyziemnie i w krótkim horyzoncie czasowym wygrać wybory...

Możesz zainteresować się również: