Czytasz dzięki

Branża odpadów chce mieć wyjście awaryjne

opublikowano: 18-03-2020, 22:00

Firmy odbierające śmieci domagają się od rządu poluzowania na czas epidemii przepisów dotyczących składowania.

Regulacji, które przygotują branżę na sytuacje krytyczne, domagają się od rządu przedsiębiorstwa zajmujące się odbiorem odpadów. Pięć największych organizacji branżowych napisało m.in. do prezydenta i premiera. Żądają podjęcia „natychmiastowych działań legislacyjnych mogących zapobiec trudnym do odwrócenia skutkom”. Pod listem podpisały się Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami, Polska Izba Gospodarki Odpadami, Krajowa Izba Gospodarki Odpadami, Rada Przedstawicieli Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych oraz Koalicja ds. Bezpieczeństwa Pracowników Służb Komunalnych.

— Na razie jeszcze nie doszło do przestojów w naszej branży. Co będzie jednak, jeśli jakiś zakład gospodarki odpadami, np. sortownia, zostanie poddany kwarantannie? Zgodnie z ustawą nie możemy skierować odpadów wprost na składowisko. Co więc mamy z nimi zrobić, gdy ich przetwarzanienie będzie możliwe? — mówi Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami.

Branża apeluje o specjalne regulacje, które w sytuacji skrajnej umożliwią kierowanie odpadów wprost do składowania. Musiałoby się to wiązać ze zniesieniem limitu ich przyjmowania.

— Nasza branża jest kluczowym ogniwem w zapewnieniu bezpieczeństwa sanitarno-epidemiologicznego. W przypadku jakichkolwiek perturbacji konsekwencje mogą być tragiczne — mówi Karol Wójcik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu