BRE Bank pożegna się z pacyfizmem

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 26-10-2009, 00:00

Depozytową wojnę bank przesiedział w schronie. Teraz będzie musiał częściej z niego wychodzić.

Po trzech kw. depozyty części detalicznej grupy mają wartość 17,9 mld zł

Depozytową wojnę bank przesiedział w schronie. Teraz będzie musiał częściej z niego wychodzić.

Na początku roku Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku, oficjalnie ogłosił neutralność w toczącej się wojnie depozytowej. Ani mBank, ani MultiBank miały nie brać w niej udziału.

— Patrząc na wyniki z dziewięciu ostatnich miesięcy, ta strategia przynosi oczekiwane rezultaty — komentuje Jarosław Mastalerz z zarządu BRE Banku, odpowiedzialny za bankowość detaliczną.

Skuteczna defensywa

Po pierwszym półroczu BRE Bank miał w portfelu 16,8 mld zł depozytów. Trzy miesiące później, na koniec trzeciego kwartału, na lokatach klienci trzymali 17,9 mld zł. Rekordowy okazał się wrzesień, kiedy MultiBank oraz mBank zgarnęły z rynku 600 mln zł, a wliczając zagraniczne ekspozytury w Czechach i na Słowacji — 800 mln zł. Jak udało się to zrobić, nie bijąc się na procenty i bez specjalnej kampanii reklamowej? Od początku roku Multibank cztery razy uruchamiał ograniczoną akcję marketingową, a mBank dwa.

— Oferujemy atrakcyjne stawki, ale jednocześnie dbamy o rentowność portfela. Prowadzimy okresowe promocje z odpowiednimi progami wejścia — wyjaśnia Jarosław Mastalerz.

Rzeczywiście, BRE Bank znajduje się w grupie banków, które z wojny depozytowej wychodzą obronną ręką. Nie ma ich wiele. DM Banku Handlowego sporządził zestawienie marży odsetkowej w siedmiu giełdowych bankach. Pięć znalazło się na minusie. Licząc rok do roku (2 kw. 09/2 kw. 08) najmocniej marża spadła w Millennium — o 2,35 pp oraz PKO BP — o 2,11 pp. Dalej są: Pekao (-0,92 pp), BZ WBK (-0,88 pp) i Kredyt Bank (-0,84 pp). Na plusie były tylko ING BSK z największym wzrostem — o 0,23 pp oraz właśnie BRE Bank, który utrzymał ją tuż nad kreską: +0,02 pp.

— Marże udało się utrzymać bankom z silną bazą depozytową, jak ING BSK, oraz posiadającym finansowanie z grupy — wyjaśnia Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Potyczki zamiast wojny

W ING BSK poducha depozytowa jest rzeczywiście duża. Na koniec półrocza stosunek kredytów do depozytów wynosił 64 proc. W BRE Banku, który korzysta z linii kredytowych właściciela — 141 proc.

— Nie zgadzam się z poglądem, że BRE Bank nie brał udziału w wojnie depozytowej. Powiedziałbym raczej, że przesiedział ją w schronie zbudowanym przez Commerzbank i wychodził z niego wtedy, gdy ostrzał był nieco mniejszy — mówi Andrzej Powierża.

Wystarczy przypomnieć niedawną kampanię 6x6, czyli lokata na 6 proc. na 6 miesięcy. Jeśli prawie 2 proc. powyżej WBOR nie jest ofertą z arsenału wojny depozytowej, to co nią jest?

Andrzej Powierża przewiduje, że BRE Bank coraz częściej będzie wychodził ze schronu. Wojna depozytowa nie jest już tak krwawa, a wycieczki w pole będzie wymuszał Commerzbank, który teraz bierze na siebie prawie całe finansowanie polskiej spółki. Czy BRE Bank utrzyma wówczas marżę odsetkową?

— Ona nadal będzie znajdowała się pod silną presją. W całym sektorze mamy strukturalny problem z finansowaniem, ponieważ banki udzieliły dużo długoterminowych kredytów hipotecznych, a finansują je zwykle kilkumiesięcznymi depozytami. Może wojny już nie będzie, ale serie potyczek przy okazji kampanii reklamowych w poszczególnych bankach na pewno — prognozuje Andrzej Powierża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy