Niespełna rok trwała polska przygoda internetowego brokera, będącego częścią grupy Erste. Pod koniec zeszłego tygodnia rozesłał on do polskich klientów pismo informujące o zakończeniu działalności na polskim rynku ze względu na „zmianę strategii” Brokerjet Bank. Od 1 marca zawieranie transakcji przez stronę brokerjet.pl nie będzie możliwe.
„Liczba klientów z Polski nie była zbyt duża, więc zapadła decyzja o skoncentrowaniu obsługi i back office’u w Wiedniu. Brokerjet sam w sobie nie znika z rynku. Nie będzie polskiej strony internetowej i obsługi w języku polskim” przekazało nam biuro prasowe Erste. Pomoc i wsparcie będzie dostępne z Wiednia w języku angielskim. Obsługa internetowa zostanie przeniesiona pod adres brokerjet.com.
Brokerjet reklamuje się jako platforma dająca dostęp do 27 światowych giełd i 4 tys. funduszy inwestycyjnych. W Polsce wystartował w kwietniu 2012 r. Poza platformą internetową do dyspozycji polskich klientów postawił dwóch maklerów w warszawskim biurze. Że furory w Polsce nie zrobił, widać po reakcji konkurentów.
O platformie nawet nie słyszało kilku z tych, których poprosiliśmy o komentarz. Ci, którzy kojarzyli nazwę, również zwracali uwagę na jej małą rozpoznawalność.
— Brokerjet nastawiał się na handel zagranicznymi akcjami, a polskich inwestorów na największych światowych giełdach interesują głównie waluty, towary i indeksy. Spośród akcji zainteresowanie budzą tylko najbardziej znane firmy, np. Apple czy Google. Ponadto handel akcjami jest mniej intensywny niż walutami czy towarami, co oczywiście przekłada się na mniejszy obrót i tym samym generowane dla brokera prowizje — komentuje Tomasz Mączka, dyrektor ds. sprzedaży w Noble Securities.