Brokerzy foreksowi poradzili sobie z brexitem

Pośrednicy w handlu na rynku walutowym wyciągnęli wnioski ze strat poniesionych po uwolnieniu kursu franka ze stycznia 2015 r., ocenia agencja Bloomberg.

W przeciwieństwie do zawirowań po decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego o rezygnacji z maksymalnego kursu wymiany franka na euro, tąpnięcie notowań funta po brexicie przyniosło zyski międzynarodowym brokerom foreksowym. Tym samym instytucje zdołały się zrehabilitować za wpadkę ze stycznia 2015 r., kiedy za sprawą niekontrolowanych strat klientów amerykański FXCM musiał ratować się zastrzykiem płynności, a straty duńskiego Saxo Banku sięgnęły 100 mln USD. W miarę zbliżania się brytyjskiego referendum wszyscy brokerzy zwiększyli wymagane od klientów depozyty zabezpieczające, tak by oczekiwany wzrost zmienności nie zostawił ich z ogromnymi stratami.

- Po ubiegłorocznej decyzji SNB mieliśmy swoim klientom coś do udowodnienia. Decyzja o zwiększeniu depozytów zabezpieczających pozwoliła nam na normalne funkcjonowanie pośród zmienności wywołanej przez brexit – oceniał w rozmowie z Bloombergiem Drew Niv, prezes FXCM.

Od zanotowanego po brytyjskim referendum tegorocznego minimum notowania FXCM na giełdzie w Nowym Jorku wzrosły o 21,4 proc. Wciąż jednak znajdują się o 93 proc. niżej niż w przededniu decyzji SNB o rezygnacji z parytetu wymiany franka wobec euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu