Rekordowa strata AIB przyspieszy sprzedaż polskiego banku. Ale szans PKO BP to nie zwiększa.
Allied Irish Banks (AIB), irlandzki właściciel BZ WBK tonie. W pierwszym półroczu miał 1,73 mld EUR straty. To najgorszy wynik w historii, rok temu strata wynosiła 786 mln EUR. Największa irlandzka grupa bankowa poślizgnęła się na krajowym podwórku — irlandzkie operacje przyniosły 2,3 mld EUR straty, a brytyjskie 55 mln GBP straty. Dla porównania BPH, jedyny polski bank notowany na GPW, który w tym roku jest pod kreską, w pierwszym kwartale stracił 54 mln zł, czyli… 13,5 mln EUR. Choć strata AIB jest gigantyczna, to wynik jest lepszy niż oczekiwali analitycy — mediana z ankiety Bloomberga wynosiła 2,39 mld EUR. Na tym tle widać, jak ważny jest dla Irlandczyków BZ WBK, który w pierwszym półroczu przyniósł mu 560 mln zł zysku. I właśnie ta perła wkrótce zniknie z korony AIB.
— Oczekujemy sprzedaży polskiej i brytyjskiej operacji do końca września, a amerykańskiej nawet wcześniej — powiedział podczas konferencji z inwestorami Colm Doherty, dyrektor zarządzający AIB.
Irlandczycy muszą sprzedać polski bank do końca roku. Muszą zgromadzić 7,4 mld EUR, by sprostać nowym rygorom wypłacalności. Ze sprzedaży 70 proc. akcji BZ WBK może do nich trafić około 2 mld EUR.
O przejęcie BZ WBK stara się PKO BP. Rywali ma zacnych: francuski BNP Paribas, hiszpański Santander i włoską Intesę. Właśnie szybkość przeprowadzenia transakcji ma być atutem PKO BP. Według rynkowych spekulacji polski nadzór, z uwagi na to, że dobrze zna polskiego giganta, będzie dużo krócej zastanawiał się nad zgodą na fuzję. A Irlandczycy mieliby spore problemy w razie przeciągania się procedury w polskim nadzorze. Jednak zdaniem niektórych analityków to bardziej medialny niż rzeczywisty atut PKO BP. Marcin Materna, szef działu analiz DM Millennium, nie wierzy w teorię, że nadzór będzie wspierał PKO BP w rywalizacji o BZ WBK przez przychylniejsze traktowanie wniosku.
— Informacje z AIB nie mają wpływu na zwiększenie szans PKO BP. Polski nadzór nie ma żadnej siły sprawczej w tej transakcji — mówi Marcin Materna.