Czytasz dzięki

Celnicy chcą przechodzić na emeryturę po 15 latach pracy

(Marek Druś)
opublikowano: 23-08-2005, 07:11

Federacja Związków Zawodowych Służby Celnej (FZZSC) twierdzi, że jeśli Aleksander Kwaśniewski nie wniesie do Sejmu projektu ustawy przyznającej celnikom tzw. mundurowe uprawnienia emerytalne i rentowe, to mogą powtórzyć się wydarzenia z końca lipca, kiedy pod parlamentem doszło do ostrej demonstracji górników.

Federacja Związków Zawodowych Służby Celnej (FZZSC) twierdzi, że jeśli Aleksander Kwaśniewski nie wniesie do Sejmu projektu ustawy przyznającej celnikom tzw. mundurowe uprawnienia emerytalne i rentowe, to mogą powtórzyć się wydarzenia z końca lipca, kiedy pod parlamentem doszło do ostrej demonstracji górników.

Celnicy chcą takich samych uprawnień, jakie mają zawodowi żołnierze, policja, Straż Graniczna, ABW, Agencja Wywiadu, służba więzienna i straż pożarna, czyli przechodzenia na emeryturę już po 15 latach pracy.

— Jeżeli prezydent nie przychyli się do naszego wniosku, będziemy zmuszeni do użycia metod zastosowanych pod parlamentem przez górników — ostrzega Iwona Fołta, przewodnicząca FZZSC.

Kancelaria Prezydenta RP poinformowała nas, że prezydent jeszcze nie zdecydował, jak zachowa się w tej sytuacji.

Przykład z dołu

26 lipca pod Sejmem doszło do bitwy górników z policją. W ruch poszły kamienie, płyty chodnikowe, pały i metalowe pręty. Było wielu rannych. Zadyma się opłaciła. Prezydent ugiął się i 17 sierpnia podpisał ustawę przyznającą górnikom korzystne zasady emerytalne (prawo do emerytury po 25 latach pracy pod ziemią bez względu na wiek). O wykorzystaniu tego precedensu myślą teraz celnicy, którzy od kilku lat bezskutecznie zabiegają o uzyskanie tzw. emerytur mundurowych.

— Ulegając żądaniom górników, prezydent Aleksander Kwaśniewski tłumaczył, że ta grupa zawodowa wykonuje pracę o najwyższej uciążliwości. A celnicy? Przecież cały czas ryzykujemy życie i zdrowie, pracujemy w bezpośredniej styczności z grupami przestępczymi zajmującymi się przemytem na wielką skalę i jesteśmy narażeni na ich odwet. Zapewniamy budżetowi państwa ponad 50 proc. wpływów, a kolejne rządy nic nie robią, tylko obiecują. Obawiamy się, że jeśli nie sięgniemy po metody górników, niczego nie wywalczymy. Myślimy o tym bardzo poważnie — mówi Iwona Fołta.

Dodaje, że celnicy mają prawo upominać się o emerytury mundurowe.

— Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 19 października 2004 r. wyraźnie stwierdził, że funkcjonariusze celni są zaliczani do tzw. służb mundurowych. Dlaczego nie mamy więc takich uprawnień emerytalnych i rentowych jak pozostałe służby? — pyta przewodnicząca federacji związkowej.

Na początku września komitet wykonawczy FZZSC ma podjąć decyzję co do czasu i metod zaostrzenia akcji protestacyjnej.

Koszty kapitulacji

— Wszystkie związki zawodowe celników popierają nasze żądania i jak będzie trzeba, na pewno poprą drastyczniejsze metody — zapewnia przewodnicząca FZZSC.

Rząd szacuje, że kapitulacja przed żądaniami górników ma kosztować budżet 93 mld zł w ciągu 15 lat. Ile kosztowałoby przyjęcie żądań celników?

— Rząd zawsze się tłumaczył, że dla nas nie ma w budżecie pieniędzy. Dla górników się znalazły, i to gigantyczne. Przyjęcie naszych postulatów nie uderzy w budżet. Szacujemy, że nowe zasady emerytalne objęłyby ok. 6 tys. osób i kosztowałyby budżet tylko 200 mln zł rocznie. Nie da się tego porównać z miliardami dla górników — uważa Iwona Fołta. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane