Negatywną presję na notowania złota nieustannie wywiera siła amerykańskiego dolara. Ta z kolei wynika z oczekiwanych działań Rezerwy Federalnej – a dokładniej, z oczekiwań przyspieszenia taperingu QE w Stanach Zjednoczonych. Te nadzieje wzrosły po piątkowych danych z rynku pracy, które co prawda pokazały niższy od oczekiwań wzrost zatrudnienia, ale także wyraźny spadek stopy bezrobocia. Niezłe dane z rynku pracy zwiększają szanse na to, że Fed będzie odważniej walczył z inflacją, zwłaszcza po słowach Jerome Powella o tym, że nie uznaje on już inflacji za zjawisko przejściowe.
Złoto jest postrzegane przez inwestorów jako zabezpieczenie przed inflacją (chociaż w ostatnim roku – mało skuteczne na tle innych grup aktywów), jak również jako aktywo służące do dywersyfikacji portfela w okresach niepewności oraz krachów na rynkach finansowych.