Ceny jak na huśtawce

Kamil Zatoński
19-08-2005, 00:00

Dla inwestorów na rynku obligacji — podobnie jak na walutowym — najważniejsze były wczoraj dane o produkcji przemysłowej. Gdy okazało się, że wzrost produkcji był poniżej oczekiwań, a jej ceny w lipcu nie drgnęły drugi miesiąc z kolei, zinterpretowano to jako dosyć mocny argument do spekulacji o kolejnej obniżce stóp procentowych.

Bezpośrednio po publikacji danych GUS rentowności w segmencie papierów o krótszym terminie wykupu spadły nawet o 10 pkt baz. Nieco mniejsze spadki odnotowano także w przypadku pięcio- i dziesięcioletnich papierów. Zresztą, dochodowość obligacji spadała już od rana, bo rynek odreagowywał mocną przecenę z środy.

Kubeł zimnej wody na graczy szybko wylał jednak Marian Noga, członek Rady Polityki Pieniężnej, który tuż po godz. 16.00 stwierdził, że „przestrzeń do obniżek stóp jest minimalna, a w sierpniu raczej jej nie będzie”. Rentowności poszły więc znów do góry, wracając na poziomy zaledwie o 3 pkt baz. niższe niż przed publikacja danych. O godzinie 16.25 rentowność dwuletnich papierów wyniosła 4,67 proc., pięcioletnich 4,89 proc., a dziesięcioletnich 4,85 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ceny jak na huśtawce