Ceny ropy i metali spadały

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2003-12-16 00:00

W poniedziałek najbardziej spadały ceny ropy. Złoto i srebro też taniały, choć nieznacznie.

W pierwszych godzinach poniedziałkowego handlu cena ropy spadła nawet o ponad 4 proc., bo pojawiły się nadzieje na wzrost wydobycia tego surowca z irackich złóż. Jednak w miarę upływu czasu optymizm inwestorów słabł. Zamachy bombowe w Bagdadzie przypomniały rynkom, że to nie koniec terroru w Iraku.

— Przypuszczam, że trend spadkowy raczej się nie utrzyma. We wtorek na światowych giełdach paliw powinno być spokojniej, a w kolejnych tygodniach ceny ropy będą się wahać od 28 do 30 USD za baryłkę — uważa Ryszard Kaczmarek, szef Biura Maklerskiego Reflex.

Irackie władze przyznały wczoraj, że nie można wykluczyć dalszych ataków na naftociąg na północy kraju. Tymczasem eksperci liczą na systematyczny wzrost wydobycia ropy w Iraku. W grudniu ma ono wynieść ponad 1,5 mln baryłek dziennie, a pod koniec I kwartału 2004 roku może zwiększyć się do 2 mln baryłek.

Notowania złota i srebra, które w ubiegłym tygodniu utrzymywały się na rekordowo wysokim poziomie, w poniedziałek też spadały. Zmiany jednak nie były duże — około 1 proc.

— Aresztowanie Saddama Husajna, jednego z największych symboli terroryzmu, może okazać się jedną z przyczyn korekty notowań metali. Niewykluczone, że dojdzie nawet do cyklicznego odwrócenia trendu na rynku surowców — przyznaje Grzegorz Cimochowski, wiceprezes GTFI.