Chiny: bogacz wzywany przez władze nie chce wrócić

opublikowano: 02-01-2018, 10:03
aktualizacja: 02-01-2018, 10:10

Jia Yueting, założyciel „chińskiego netfliksa”, nie chce wracać do Chin na wezwanie władz i ratować swojej spółki. Woli zostać w USA i rozwijać start-up pracujący nad elektrycznym autem.

Pisaliśmy niedawno, że chiński regulator rynków finansowych zdecydował się na nietypowy krok. Wezwał Jia Yuetinga, którego miejsce pobytu nie było znane, do powrotu do kraju do końca 2017 roku i naprawy sytuacji finansowej swojej giełdowej spółki. Regulator sygnalizował, że Jia nie dotrzymał składanej wcześniej obietnicy zapewnienia firmie nieoprocentowanych pożyczek.

Jia Yueting
Zobacz więcej

Jia Yueting fot. Bloomberg

W pierwszej oficjalnej odpowiedzi na wezwanie regulatora Jia oświadczył, że problemami jego chińskiej firmy Leshi Internet Information & Technology Corp. zajmą się żona i brat, który spotkał się z przedstawicielem regulatora 29 grudnia. On natomiast zostanie w USA i będzie pracował nad rozwojem swojego start-upu Faraday & Future Inc. Jia podkreślił, że będzie zajmował się także rozwiązaniem problemów Leshi i Le Eco oraz przeprosił za doprowadzenie do kryzysu zadłużenia spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Chiny: bogacz wzywany przez władze nie chce wrócić