Tego jeszcze nie było. Chrysler znalazł się w rękach funduszu inwestycyjnego! Niemcy w odwrocie!
Chrysler, producent samochodów należący do amerykańsko-niemieckiej spółki DaimlerChrysler, zmienia właściciela. Nabywcą 80,1 proc. udziałów zostanie Cerberus Capital Management, fundusz private equity specjalizujący się w reorganizacji firm borykających się z problemami (a sprzedaż amerykańskiej ikony motoryzacji spada). Transakcja opiewa na 7,4 mld USD i ma być zakończona w trzecim kwartale roku. Niemcy jednak nie pozbywają się całkowicie marki, zachowają sobie — przynajmniej na razie — pozostałe 19,9 proc. akcji.
Firma przyjmie nazwę Chrysler Holding LLC i będzie pierwszą w Detroit, amerykańskim zagłębiu producentów motoryzacyjnych, firmą należącą do prywatnego funduszu.
Obawy i ich studzenie
— Cerberus wierzy w siłę amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Co najważniejsze, wierzymy w Chryslera —oświadczył górnolotnie John Snow, prezes Cerberus Capital Management, a wcześniej amerykański sekretarz skarbu.
Zmiana właściciela niepokoi jednak związki zawodowe, które jako jedyne są przeciwko przejęciu. Obawiają się, że na liście działań nowego właściciela znajdą się w najlepszym wypadku cięcia wynagrodzeń, a w najgorszym — podział firmy.
Uspokaja ich jednak szef… amerykańskiego związku pracowników motoryzacyjnych.
— Ta sprzedaż leży w interesie pracowników Chryslera — ocenia Ron Gettelfinger.
Tezę potwierdza to, że Cerberus zgodził się na sięgające 18 mld USD zobowiązania wynikające z programu emerytalnego, płacowego i opieki zdrowotnej.
Rozwiane marzenia
Tak czy owak, przejęcie udziałów Chryslera przez fundusz rozwiewa plan utworzenia transatlantyckiego potentata motoryzacyjnego.
Przypomnijmy, że w 1998 r. nastąpiło połączenie niemieckiego Daimlera, znanego głównie z samochodów marki Mercedes, z Amerykanami. W portfelu Chryslera znajdują się takie marki, jak: Chrysler, Dodge oraz Jeep, które są ikonami amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Teraz wszystko w rękach Cerberusa, który musi rozwinąć im skrzydła.