Chiny zmieniają kryteria sukcesu i szykują się na spowolnienie

Jacek PerzyńskiJacek Perzyński
opublikowano: 2026-03-01 16:00

Chiny odchodzą od bezwzględnej pogoni za PKB. Będą szkolić urzędników, by nie manipulowali już danymi, a w zamian priorytetyzowali stabilny rozwój i unikanie zadłużenia.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Pekin zorganizował kampanię edukacyjną dla lokalnych urzędników i co jest jej celem
  • do jakich patologii dochodziło w Chinach
  • co będzie priorytetem dla lokalnych władz w nadchodzących latach
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Przez dziesięciolecia dla decydentów w Państwie Środka wzrost PKB był najważniejszym miernikiem sukcesu, a lokalni urzędnicy stawiali ekspansję gospodarczą ponad wszystko. Takie podejście przez lata stworzyło systemową patologię.

- Dążąc do osobistego awansu, niektórzy lokalni urzędnicy manipulowali danymi o PKB, a samorządy zaciągały niemożliwe do spłacenia długi, aby realizować projekty wyznaczone przez Pekin. Chińską biurokrację przenikają ekstrawagancja i rozrzutność, jak masowa budowa miast-widmo, dróg, dworców i mostów, z których nikt nie korzysta, a także formalizm stawiający pozory ponad rzeczywiste rezultaty – mówi Łukasz Kobierski, prezes Instytutu Nowej Europy.

Pekin zamierza położyć temu kres.

Partia zmienia kryteria sukcesu

Dzień po zakończeniu obchodów Święta Wiosny chińskie władze centralne ruszyły z kampanią edukacyjną, skierowaną w głównie do lokalnych kadr, takich jak gubernatorzy prowincji i burmistrzów. Szkolenie potrwa pięć miesięcy.

Cel jest jasny. Pekin chce ograniczyć znaczenie wskaźników wzrostu gospodarczego i odejść od dotychczasowego modelu nastawionego na nieustanny rozwój. Równocześnie lokalni urzędnicy mają zmienić sposób zarządzania swoimi regionami.

W komunikacie Komunistycznej Partii Chin(KPCh) przedstawiono główne założenia kampanii edukacyjnej .

„Wypaczone pojmowanie osiągnięć politycznych wynika z osobistych interesów lokalnych urzędników, prowadząc do krótkowzroczności, pogoni za szybkim sukcesem oraz podejmowaniem pozornych działań i ryzykownych decyzji. Skutkuje to realizacją tzw. „projektów wizerunkowych”, które pozostawiają po sobie obciążenia finansowe i ukryte zagrożenia, wywołując silne niezadowolenie społeczne. (...) Lokalne władze w zarządzaniu mają skupić się na utrzymaniu harmonii i stabilnego rozwoju w swoich regionach” – czytamy na stronie KPCh.

Pekin szykuje urzędników na spowolnienie

Gospodarka Państwa Środka w ubiegłym roku osiągnęła wyznaczony cel, którym był wzrost na poziomie 5 proc. Jednak słabnąca dynamika coraz bardziej widoczna jest w ujęciu regionalnym, bo ponad połowa kraju nie osiągnęła wyznaczonego celu.

W styczniu hongkońska gazeta South China Morning Post informowała, że Pekin ogłosi niższy cel PKB na bieżący rok - ma wynieść 4,5-5 proc. Prawdopodobnie poznamy go w pod koniec przyszłego tygodnia.

- Kampania edukacyjna ma zachęcić kadry przede wszystkim do inwestycji, które nie będą przynosić krótkoterminowych zysków i sztucznego podbijania PKB, ale będą rzeczywiście korzystne dla lokalnego zatrudnienia oraz pozwolą unikać zadłużania się. Większość chińskich prowincji przekracza granicę długu na poziomie 120 proc. w relacji do PKB, co stanowi strukturalne zagrożenie – mówi Łukasz Kobierski.

Prezes Instytutu Nowej Europy twierdzi, że władze centralne szykują lokalnych urzędników na strukturalne spowolnienie dynamiki wzrostu.

Możesz zainteresować się również: