Rośnie zapotrzebowanie na nowe ciężarówki
Ruszyła sprzedaż aut ciężarowych. Na razie widać tylko pojedyncze jaskółki ożywienia rynku. W drugiej połowie roku ma być dużo lepiej.
Dane o sprzedaży pojazdów ciężarowych w Polsce po pierwszym kwartale 2010 r. pokazują około 4-procentowy wzrost dostaw samochodów z ciężkiego segmentu (powyżej 15 ton dopuszczalnej masy całkowitej — dmc) w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Niestety, w segmencie pojazdów lekkich (6-15 ton) nadal spadek — o 15 proc. po pierwszym kwartale 2010 r.
Większe odstawy
— Przewidujemy, że ożywienie w sprzedaży pojazdów ciężarowych, zarówno w Polsce, jak i na rynku europejskim, nastąpi nie wcześniej niż w drugiej połowie 2010 r. Gdy się zacznie, w ciągu kliku miesięcy zapasy polskich dealerów samochodów ciężarowych wrócą do normalnego poziomu. Przewidujemy także, że utrzymają się nadwyżki zdolności produkcyjnych, zarówno, jeśli chodzi o pojazdy, naczepy, jak i zabudowy. Jednocześnie szacujemy, że w drugiej połowie tego roku zakłady DAF po raz pierwszy od września 2008 r. powinny zwiększyć zdolności produkcyjne dla zaspokojenia rosnącego popytu na pojazdy ciężarowe — opowiada Zbigniew Kołodziejek, szef marketingu DAF Trucks Polska.
Motorem napędowym tego wzrostu będzie transport międzynarodowy oraz zapotrzebowanie na pojazdy do zastosowań specjalistycznych — głównie dla budownictwa i usług komunalnych.
— Firmy świadczące usługi transportowe będą się coraz bardziej specjalizować, co wynika z dążenia do podnoszenia efektywności flot — dodaje Zbigniew Kołodziejek.
Niewątpliwie szansą dla polskiego rynku pojazdów ciężarowych jest dobra kondycja naszej gospodarki. Nasz rynek wewnętrzny oparł się ogólnoświatowemu kryzysowi. Poza tym w związku z przygotowaniami do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 realizowane są największe w historii inwestycje infrastrukturalne.
— Oczekujemy wzrostu popytu o około 10 proc. w porównaniu z rokiem 2009. Z kolei rok 2011 w Polsce powinien przynieść około 20- -proc. zwiększenie dostaw ze względu na wzrost eksportu, popytu na rynku wewnętrznym oraz dzięki inwestycjom infrastrukturalnym — mówi Zbigniew Kołodziejek.
Oznacza to, że w przyszłym roku rynek pojazdów ciężarowych szybko odzyska witalność wraz z oczekiwaną poprawą koniunktury gospodarczej, ponieważ nie będzie obarczony koniecznością zniwelowania zapasów pojazdów bezczynnie stojących na placach, jak ma to miejsce np. w Hiszpanii.
Zmienna kondycja
Jeśli chodzi o sprzedaż używanych samochodów, również są podstawy do optymistycznych prognoz.
— Zauważalna na początku 2010 r. poprawa nastrojów na rynku związana ze zwiększeniem sprzedaży używanych samochodów ciężarowych pozwalała na bardziej optymistyczne prognozy na kolejne miesiące — zauważa Marcin Kardas z EurotaxGlass's Polska.
Tymczasem popyt na najbardziej poszukiwane ciągniki siodłowe Euro 5 niespodziewanie spadł. Umacniająca się w stosunku do euro złotówka, obniżająca ceny, ale również dochody przewoźników, oraz wzrost cen paliw wywołały niepewność wśród firm transportowych, które wstrzymały się z zakupami taboru. Po raz kolejny gwałtowne ruchy kursu euro negatywnie wpłynęły na rynek transportowy.
— Wraz z poprawą pogody ożywił się rynek krajowy, preferujący najmłodsze ciągniki Euro 3. Popyt na nie wyraźnie wzrósł, a ceny przestały spadać. Zarysowały się również nowe tendencje. Poszukiwane są ciągniki z mniejszymi kabinami, lżejszymi i lepiej dostosowanymi do lokalnego charakteru ruchu. Poza tym zdecydowanie preferowane są pojazdy z manualnymi skrzyniami biegów — przekładnia automatyczna praktycznie dyskwalifikuje pojazd w oczach nabywców — opowiada Marcin Kardas.
Starsze ciągniki siodłowe nadal są eksportowane poza Europę, ale ich podaż gwałtownie spada. W tym przypadku również zdecydowanie preferowane są skrzynie manualne.
Przejściowe kłopoty
Kłopoty wciąż przeżywa rynek używanych samochodów dystrybucyjnych i budowlanych. Te pierwsze sprzedają się bardzo słabo. Drugie zwykle sprzedają się lepiej wraz z początkiem sezonu budowlanego, dlatego ożywienie na ich rynku powinno być widoczne w statystykach za II kwartał 2010 r.
— Również import samochodów do Polski powrócił do dawnego poziomu. Sprowadzane są pojazdy, na które jest największe zapotrzebowanie, a więc ciągniki z silnikami Euro 5 oraz 4-, 5-letnie pojazdy z Euro 3. Jednak firmy w Europie Zachodniej wstrzymały się z wymianą taboru, zapasy ciężarówek powoli wyczerpują się, a ceny zaczynają rosnąć. Na razie spadek kursu euro w Polsce amortyzuje ten trend, ale w dalszej perspektywie należy spodziewać się wzrostów cen także w kraju. Na razie, po raz pierwszy od wielu miesięcy, ceny na całym rynku ustabilizowały się, a spadki wartości powróciły do normy sprzed kryzysu. Jedno jest pewne, nie należy się już spodziewać drastycznych ruchów cen, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich dwóch latach.
-15,2
proc. O tyle spadła sprzedaż aut ciężarowych z segmentu o dmc 6-14,99 t...
3,9
proc. ...o tyle wzrosła w segmencie o dmc powyżej 15 t...
0,5
proc. ... a tyle na plusie zanotował segment o dmc poniżej 6 t.