Dobrą ilustracją typowego zachowania peryferyjnych rynków akcji po gwałtownym tąpnięciu cen na giełdzie nowojorskiej może być sytuacja z końca 1997 roku. Wtedy gwałtowne załamanie cen na Wall Street wywołane krachem w Azji inicjującym ostrą fazę kryzysu azjatyckiego wyznaczyło dołek głównych indeksów w USA. Wtórne minimum ustanowione 2,5 miesiąca później wypadło już na wyższym poziomie, po czym cykliczna hossa uległa wznowieniu.
Tymczasem WIG-20 po trwającym tydzień
odbiciu osłabł ponownie wielokrotnie w listopadzie, grudniu i styczniu ustanawiając nowe minima. Dopiero od 12 stycznia rozpoczął się silny 40 proc. wzrost do nowych rekordów. Wydaje się, że ten schemat może zostać zastosowany do obecnej sytuacji.