Coraz bliższy koniec wojny w Ukrainie przecenił ropę

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2025-02-12 21:42

Ropa staniała w środę najmocniej od 2,5 miesiąca, bo rynek dostrzegł szansę na zakończenie wojny w Ukrainie, co może zapowiadać wzrost podaży surowca. „Niedźwiedzie” okazały się również dane o zapasach ropy w USA oraz umocnienie dolara.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Donald Trump ogłosił, że rozmawiał w środę z prezydentami Rosji i Ukrainy i obaj chcą zawarcia pokoju. Według prezydenta USA, uzgodnił z Władimirem Putinem natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji pokojowych. Innym czynnikiem, który przyczynił się do dużego spadku ceny ropy było umocnienie dolara, które nastąpiło po publikacji danych o inflacji w USA w styczniu. Wbrew oczekiwaniom wzrosła, co oznacza mniejszą szansę na dalsze luzowanie polityki pieniężnej przez Fed. Presję na spadek ceny ropy wywarły również najnowsze dane o zapasach surowca w USA. Wzrosły o ponad 4 mln baryłek, czyli o ok. 1 mln baryłek więcej niż oczekiwano. Do tego to już trzeci z rzędu tydzień wzrostu zapasów po dziewięciu tygodniach ich spadku. Na nastroje na rynku ropy wpłynąć mogły również doniesienia, że w czwartek prezydent Trump ogłosi wprowadzenie ceł takiej samej wysokości, jakie stosowane są w innych krajach wobec importu z USA. Jest obawa, że polityka taryfowa osłabi globalny wzrost gospodarczy, co osłabi popyt na surowce.

Na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe ropa Brent z wiodących, kwietniowych kontraktów taniała o 2,4 proc. do 75,18 USD. Na NYMEX cena baryłki ropy WTI z wiodących, marcowych kontraktów spadała o 2,7 proc. do 71,37 USD. W obu przypadkach to największe procentowe spadki kursów 25 listopada ubiegłego roku.

Możesz zainteresować się również: