Do cyberataku doszło w Wielkanoc. Spowodował braki w zaopatrzeniu sklepów, a także wstrzymanie sprzedaży internetowej. Wywołał również spadek giełdowej wyceny Marks & Spencer o ponad 1 mld GBP. Jego skutki spółka odczuwa do dziś.
Marks & Spencer poinformował w środę, że finansowy wpływ cyberataku może być obniżony przez zarządzanie kosztami, polisy ubezpieczeniowe oraz inne działania. Prezes Stuart Machin nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy spółka zapłaciła okup hakerom. Powiedział jedynie, że sukces cyberataku był wynikiem „błędu ludzkiego”.
- Teraz stawiamy pod tym kreskę i wracamy do normalnego trybu działania — oświadczył.
Akcje Marks & Spencer drożeją w środę o 2,7 proc. W tym roku tanieją o 0,6 proc. Indeks giełdy w Londynie, FTSE100, rośnie w tym samym czasie o ponad 7 proc.
