3 PYTANIA DO… MICHAŁA FERENCA, ZARZĄDZAJĄCEGO Z OPEN FINANCE TFI
1. RPP nie ścięła stóp. Czy to oznacza definitywny koniec hossy na rynku polskich obligacji skarbowych?
Marek Belka, prezes NBP i przewodniczący RPP, podczas konferencji po listopadowej decyzji o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie w sposób wyraźny nie wykluczył dalszych obniżek. Tym niemniej uzależnił je od dalszego pogorszenia perspektyw wzrostu gospodarczego. Uważam, że rada zakończyła cykl obniżek stóp i liczy w tej chwili na to, że „luzowanie ilościowe” (QE) prowadzone przez Europejski Bank Centralny oraz Bank Centralny Japonii przełożą się na globalne środowisko niskich stóp procentowych i tym samym wspomogą działania rady w Polsce. Hossa, do której doszło w tym roku, jest nie do
powtórzenia. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła od początku roku o 2 pkt. proc., przynosząc posiadaczom stopę zwrotu w okolicy 20 proc. (zmiana ceny plus kupon). Mówiąc wprost — nie ma już miejsca na tak duże obniżki. A jeśli miałoby do nich dojść — to oznaczałoby, że sytuacja w gospodarce pogarsza się dramatycznie, i raczej oczekiwałbym, że do głosu dojdzie czynnik ryzyka, który doprowadzi do wyprzedaży polskich papierów. W najbardziej prawdopodobnej wersji wydarzeń dalsze ruchy na cenach obligacji skarbowych będą dyktowane przez globalne rynki, zagraniczne krzywe rentowności i napływy inwestorów zagranicznych, którzy posiadają dziś powyżej 40 proc. krajowego długu skarbowego.
2. Na które zagraniczne rynki obligacji skarbowych warto sie obecnie wybrać po zarobek i dlaczego?
Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tureckiego rynku obligacji skarbowych. Turcja znalazła się pod presją na przełomie 2013/2014 r. Zamieszki na Placu Taksim przeciw rządzącemu premierowi Erdoganowi i partii AKP nałożyły się na obawy inwestorów zagranicznych, że wygaszanie QE w USA osłabi turecką lirę. Od tego czasu amerykańskie luzowanie polityki pieniężnej zostało zastąpione „europejskojapońskim”, turecka lira radzi sobie dobrze, silny dolar został zneutralizowany tańszą ceną ropy naftowej, a deficyt rachunku obrotów bieżących się zmniejsza. Jednocześnie rządząca od 2002 r. AKP wygrała w marcu wybory parlamentarne, a dotychczasowy premier Erdogan wygrał w sierpniu wybory prezydenckie. Jednocześnie mówimy o kraju o ratingu inwestycyjnym, ze zdrowym poziomem relacji zadłużenia do PKB na poziomie 36 proc., oferującym obligacje oprocentowane w wysokości 8 proc. Uważam, że globalne środowisko niskich stóp wraz z dobrymi fundamentami tureckiej gospodarki pchnie inwestorów z powrotem na rynek tureckich obligacji skarbowych i wywoła tam hossę.
3. Na rynku zwykle coś się kończy, a coś zaczyna. Co nas czeka w 2015 r.?
Kończy się amerykańskie luzowanie ilościowe, prowadzone przez Fed, a miejmy nadzieję, że zaczyna się europejskie, zapowiedziane przez EBC. Do niskich stóp nie ma powrotu i niestety amerykańska „kroplówka” musi zostać zastąpiona europejską — jeśli w gospodarkach i na rynkach ma być dobrze. W środowisku niskich stóp i odbiciu w gospodarkach dobrze radzić będą sobie obligacje korporacyjne typu high yield [wysokodochodowe — red.]. Od trzech lat są one w fazie hossy i w zależności od poziomu ratingu indeksy obligacji high yield przyniosły inwestorom zwrot od 40 proc. do 50 proc.